Salami po terminie

Przeterminowane produkty, brudne zamrażarki, niewłaściwe porcje – to tylko niektóre z wielu uchybień, jakie Inspekcja Handlowa stwierdziła po kontroli firm cateringowych, które karmią pacjentów m.in. szpitali w Polsce. Karmienie w chełmskiej lecznicy na tle kraju wypada całkiem dobrze, choć oczywiście są skargi pacjentów na smak czy temperaturę posiłków.

Inspekcja Handlowa skontrolowała 83 firmy cateringowe z całej Polski, które świadczą żywienie dla pacjentów szpitali, szkół, domów dziecka czy sanatoriów. Wyniki czasami jeżą włos na głowie. Chorzy czy dzieci karmieni byli przeterminowanymi produktami. Żywność często przechowywana była w niewłaściwych warunkach np. brudnych zamrażarkach. Przedsiębiorcy zaniżali porcje i stosowali tańsze produkty zastępcze gorszej jakości.
IH skontolowała też dostawcę jedzenia dla pacjentów chełmskiego szpitala. A wielu jego pacjentów skarżyło się na jakość, smak czy niską temreraturę podawanych posiłków. Okazało się jednak, że nieprawidłowości były znikome.
– Nie mieliśmy zastrzeżeń do jakości handlowej. Były nieznaczne nieprawidłowości co do przestrzegania okresów przydatności produktów – mówi Łukasz Drzewiecki, radca prawny Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Lublinie.
Kontrolerzy znaleźli niewielką partię przeterminowanego sera salami – 2,5 kg o wartości 37 zł. – Ale ser nie trafił na talerze czy do kuchni, tylko został wykryty w magazynie – mówi radca prawny IH. – To wykroczenie, za które kilkudziesięciozłotowym mandatem ukarany został odpowiedzialny za to pracownik.
Na dobre wyniki kontroli wpływ mają zapewne szpitalne procedury. Posiłki podawane przez zewnętrzną firmę są wyrywkowo kontrolowane przez szpitalnych dietetyków. Sprawdzana jest waga i skład. Smak to już oczywiście kwestia indywidualna pacjentów.
Chociaż wyniki IH podane zostały teraz, to kontrole prowadzone były w pierwszym kwartale 2017 roku. (bf)