Urząd Miasta Rejowiec Fabryczny wezwał jedną z mieszkanek ul. Robotniczej do dobrowolnego opuszczenia mieszkania. Kobieta sama zrzekła się prawa do jego najmu w 2015 r. – Dziś sytuacja jest jednak zgoła inna niż przed siedmioma laty. Nie mam gdzie się podziać i to mieszkanie jest moją ostatnią deską ratunku – mówi pani Bożena.
W ubiegłym tygodniu naszą redakcję odwiedziła pani Bożena.
– Od dziecka mieszkałam w Rejowcu Fabrycznym. Najpierw z rodzicami, potem z mężem dostaliśmy lokal przy ulicy Robotniczej – opowiada kobieta. Według jej relacji małżeństwo nie należało jednak do udanych. Doszło do rozwodu, a pani Bożena na kilka lat przeprowadziła się do Chełma. W 2015 r. podpisała oświadczenie, że zrzeka się prawa do najmu mieszkania przy ul. Robotniczej w Rejowcu Fabrycznym na rzecz byłego męża.
– Myślałam, że dobrze robię, że na nowo ułożę sobie życie. Myliłam się – mówi.
Na początku 2021 r. kobieta postanowiła wrócić do byłego mieszkania. Napisała nawet list do burmistrza Stanisława Bodysa. Wnioskowała o przyznanie na nowo prawa do zamieszkania przy ul. Robotniczej. – Prośbę swoją motywuję trudną sytuacją finansową. W chwili obecnej wynajmuję mieszkanie, którego koszty pochłaniają większą część moich dochodów – argumentowała.
Pani Bożena zaznaczała, że nie chce wracać do mieszkania, w którym wciąż przebywał jej były mąż i sugerowała, by przyznać jej jakiś inny lokal. Już wtedy burmistrz Bodys odpisał kobiecie, że nie ma takiej możliwości. Przypomniał, że sama w 2015 r. dobrowolnie scedowała prawa do mieszkania przy ul. Robotniczej na byłego męża. – Zgodnie z zasadami wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu miasta, najem może być dokonywany na rzecz osób z co najmniej 5-letnim okresem stałego, nieprzerwanego i potwierdzonego zamieszkania w Rejowcu Fabrycznym. Warunku tego wnioskodawca nie spełnia, gdyż nie mieszka w Rejowcu Fabrycznym co najmniej od 2013 r. – tłumaczył burmistrz.
W drugiej połowie 2021 r. były mąż pani Bożeny zmarł. Kobieta postanowiła wówczas wrócić do mieszkania przy ul. Robotniczej. – Jestem tu wciąż zameldowana, regularnie płacę czynsz, chciałam nawet spłacić długi po mężu, ale mi to uniemożliwiono. Tymczasem ostatnio dostałam pismo z miasta, w którym poinformowano mnie, że mam się stąd wynosić, że nie mam prawa tu przebywać – żali się kobieta. Wspomniane pismo datowane jest na 2 lutego 2022 r. Barbara Prokopiuk z Urzędu Miasta Rejowiec Fabryczny, pisze w nim:
– W związku z bezpodstawnym zajęciem lokalu przy ul. Robotniczej wzywamy Panią do dobrowolnego opuszczenia tego lokalu i przekazania kluczy w terminie 7 dni od otrzymania niniejszego pisma. W przypadku niezastosowania się do wezwania zostanie złożony do sądu pozew o eksmisję – czytamy.
Kobieta odpisała miastu, że jest w trudniej sytuacji, że regularnie płaci czynsz. Powołała się też na art. 15 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid 19, który zabrania eksmisji.
– Stan epidemii został ogłoszony 20 marca 2020 r. do odwołania – przypomina pani Bożena. W odpowiedzi, 23 lutego 2022 r., miasto podtrzymało swoje stanowisko, że kobieta ma jednak zajmowane mieszkanie opuścić.
– Pani Bożena S. w lokalu (…) mieszka bezprawnie – czytamy w komentarzu przesłanym nam przez Wydział Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Miasta Rejowiec Fabryczny. – W 2015 roku zrzekła się najmu tego lokalu i wszelkie prawa związane z najmem scedowała na byłego męża. W 2013 roku wyprowadziła się z mieszkania i Rejowca Fabrycznego i od tamtego czasu mieszkała w Chełmie. Po śmierci byłego męża (sierpień 2021 r.) w październiku 2021 r. bezprawnie wprowadziła się do tego lokalu, utrudniając tym samym córce zawarcie umowy najmu.
Należy dodać, córka mieszkała wraz z ojcem sprawując opiekę do chwili śmierci. W świetle obowiązujących przepisów prawnych i zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu miasta Rejowiec Fabryczny, Pani Bożena S. nie spełnia warunku otrzymania mieszkania tym bardziej przebywania w lokalu (…). Jest to niezgodne nie tylko z zasadami, ale i normami współżycia społecznego, tym bardziej, że do lokalu (pokój i kuchnia) sprowadza swojego partnera, uniemożliwiając zamieszkanie córce z dzieckiem. Na to nie ma zgody samorządu miasta, gdyż jest to także złamanie norm społecznych – tłumaczą władze miasta Rejowiec Fabryczny. (kg)





























