Schronisko bez pieniędzy

Za półtora roku schronisko dla bezdomnych zwierząt w Krzesimowie zakończy działalność. Obecnie trwa intensywna akcja adopcyjna, zaczyna brakować pieniędzy na pomoc podopiecznym placówki. Tymczasem o budowie nowego schroniska na terenie powiatu ciągle nic nie wiadomo.
Schronisko w Krzesimowie w tym roku kończy 13 lat. Powstało na terenie gminy Mełgiew, na działce należącej do Nadleśnictwa Świdnik. Przez lata przez schronisko przewinęły się setki bezdomnych zwierząt. Przez ostatnie lata przedstawiciele Świdnickiego Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami prowadzili rozmowy z władzami nadleśnictwa, które chciały odzyskać teren zajmowany przez schronisko. W tym roku zapadły ostateczne decyzje. Zgodnie z ustaleniami do 1 kwietnia 2018 roku placówka ma się wyprowadzić i uprzątnąć działkę, na której działa. Od tego roku przedstawiciele stowarzyszenia nie prowadzą już odłowu bezdomnych zwierząt i intensywnie szukają domów dla psów przebywających w schronisku. Placówka nadal ma podpisane umowy z gminami, ale tylko na hotelowanie zwierząt, które już przebywają w placówce. Nadal jest to ok. 400 psów. Przedstawiciele stowarzyszenia przyznają, że zaczyna im brakować pieniędzy na opiekę nad zwierzętami.
– Środki przekazywane nam przez gminy przetrzymujące u nas bezdomne psy wystarczają jedynie na pokrycie bieżącej działalności schroniska, czyli wyżywienie, szczepienia obligatoryjne, utrzymanie samego schroniska – mówi Maria Gulanowska ze schroniska w Krzesimowie. – Brakuje nam środków finansowych na profilaktykę, diagnostykę i leczenie, w tym sterylizację.
Przedstawiciele stowarzyszenia apelują do darczyńców o pomoc, ale równie intensywnie poszukują nowego miejsca dla schroniska. Problem jednak w tym, że władze gmin niechętnie widza taką placówkę na swoim terenie. Początkowo jej budową byli zainteresowani przedstawiciele Mełgwi. Okazało się jednak, że zanim będą mogli przystąpić do inwestycji, muszą zmienić studium i plany zagospodarowania przestrzennego obowiązujące na terenie wytypowanym pod przyszłą siedzibę schroniska. Taka procedura jednak trwa i nie ma szans, żeby na wiosnę 2018 roku placówka dla bezdomnych zwierząt mogła w gminie Mełgiew powstać.
Przedstawiciele stowarzyszenia zwrócili się również do władz Świdnika z wnioskiem o budowę schroniska. Złożyli w ratuszu petycję, pod którą zebrali tysiące podpisów. Przedstawiciele miasta nie są jednak zainteresowani takim przedsięwzięciem.
– Nie mamy w planach budowy schroniska – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika. – Nie zauważamy również poważnego podejścia do sprawy przez innych partnerów, czyli pozostałe gminy w powiecie. Natomiast na terenie Świdnika nie mamy takich działek, gdzie schronisko mogłoby powstać. (kal)

Jak pomóc schronisku?

Przedstawiciele stowarzyszenia apelują o każdą pomoc, zarówno rzeczową jak i finansową.
– Brakuje nam środków na: szczepionki przeciw chorobom wirusowym, środków przeciw kleszczom i pchłom, środków dezynfekcyjnych i deratyzacyjnych oraz karmy dla psów, szczególnie specjalistycznych karm weterynaryjnych, a także psich akcesoriów, takich, jak: smycze, obroże, szelki, kagańce, ubrania i kołnierze pooperacyjne – wylicza Maria Gulanowska.
Pomoc finansową w formie darowizny na cele statutowe można wpłacać na konto: Świdnickie Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami 32 1240 5497 1111 0000 5006 4065 ze wskazaniem celu szczegółowego dokonanej darowizny.
Przedstawiciele stowarzyszenia proszę w przypadku pomocy rzeczowej o wcześniejsze ustalenie ze schroniskiem jej formy i miejsca przekazania pod nr telefonów: 691 522 924 lub 609 820 805.