Bogumiła Prymaczuk ma zrezygnować z zasiadania w Obwodowej Komisji Wyborczej w Izbicy. Wszystko przez to, że wyszło na jaw, iż jest siostrą poseł Teresy Hałas, walczącej o reelekcję. – Nie wiedziałyśmy, że to niezgodne z przepisami – przyznała poseł Hałas.
W sobotę, 21 września, do naszej redakcji dotarła wiadomość, że w składzie Obwodowej Komisji Wyborczej nr 1 w Izbicy, powołanej przez Katarzynę Zawiślak, komisarza wyborczego w Chełmie, znalazła się Bogumiła Prymaczuk (zgłoszona przez Komitet Wyborczy PiS). Prymaczuk to wieloletnia pracownica krasnostawskiego Sanepidu i znana lokalna poetka, a prywatnie siostra poseł Teresy Hałas, która z ramienia PiS walczy w zbliżających się wyborach o reelekcję.
Tymczasem, jak czytamy na stronie Państwowej Komisji Wyborczej, członkiem obwodowej komisji wyborczej nie może być: kandydat w wyborach, komisarz wyborczy, pełnomocnik wyborczy, ale też osoba będąca małżonkiem, ojcem, matką, dziadkiem, babcią, synem, córką, wnukiem, wnuczką oraz rodzeństwem kandydata w wyborach w sytuacji, gdy kandydat ten kandyduje w okręgu wyborczym, dla którego właściwa jest dana komisja. O wątpliwościach od razu powiadomiliśmy poseł Hałas.
– Oczywiście Bogumiła Prymaczuk to moja siostra, zapewniam jednak, że ani ja, ani ona nie wiedziałyśmy, że nie może ona przez to zasiadać w komisji wyborczej – przyznaje T. Hałas. – Wiedziałam, że członek komisji nie może być rodzicem kandydata czy jego dzieckiem, o rodzeństwie nie miałam pojęcia. To zwykłe niedopatrzenie, na pewno nie celowe działanie moje czy mojej siostry – podkreśla poseł. Hałas zapewniła nas wówczas, że w poniedziałek (23 września) Bogumiła Prymaczuk sama zrezygnuje z zasiadania w izbickiej komisji.
– Rzeczywiście, do nas też dotarła informacja, że jeden z członków obwodowej komisji w Izbicy jest rodzeństwem jednej z kandydatek. W takiej sytuacji członek komisji, jeżeli sam nie zrezygnuje, zostanie z niej po prostu odwołany – mówi Marta Krasa-Burak, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie. Podkreśla, że KBW nie ma możliwości sprawdzenia pokrewieństwa kandydatów do komisji z kandydatami w wyborach.
Po jakimś czasie z naszą redakcją ponownie skontaktowała się Teresa Hałas. Tym razem posłanka oznajmiła nam, że właśnie dowiedziała się od siostry, że ta już w piątek, 20 września, miała złożyć rezygnację z zasiadania w komisji. To o tyle dziwne, że nic o tym nie wiedziała dyrektor Krasa-Burak. (kg)





























