Skoda Superb 4×4 2,0 TSI 280 KM

Poniżej 6 sekund do „setki”, napęd na wszystkie koła, mnóstwo elektronicznych systemów i jaskrawe, seledynowe nadwozie, które przyciąga uwagę absolutnie wszystkich – taka jest najszybsza Skoda Superb.

Nadwozie i wnętrze

Skoda Superb aspiruje do klasy premium już nie tylko wymiarami czy bogatym wyposażeniem, ale też i wyglądem. Po ostatnim faceliftingu, który objął wiele elementów karoserii, auto w końcu wygląda jak limuzyna z krwi i kości. Obecnie auto prezentuje się bardzo okazale, dostojnie i elegancko. Wielka w tym zasługa nie tylko odpowiednich proporcji, ale przede wszystkim postawienia na proste linie. A tych w nadwoziu Superba znajdziemy pod dostatkiem – takie właśnie przetłoczenie biegnie niemal przez całą długość auta od przednich reflektorów, po tylne lampy. Proste są linie nadkoli, ale rekord bije pokrywa silnika, gdzie mamy aż 6 przetłoczeń, z których najbardziej okazałe jest to biegnące przez środek maski. Całość świetnie uzupełniają reflektory, które kształtem przypominają cięty kryształ. Co warte podkreślenia, Superb do miana prawdziwej limuzyny dorósł też i w środku. Elegancka alcantara w połączeniu ze skórą na siedziskach oraz karbonowe wstawki na desce rozdzielczej wyglądają rewelacyjnie. Spasowanie wszelkich elementów nie budzi większych zastrzeżeń, ale tak powinno być w każdym samochodzie tej klasy. Poza tym kokpit jest poukładany i ergonomiczny. Znalezienie właściwej pozycji za kierownicą nie stwarza najmniejszych problemów. W testowanej wersji przednie fotele posiadają elektryczną regulację i są podgrzewane, podobnie jak siedziska z tyłu. Ponadto wnętrze zapewnia więcej niż dostateczną ilość miejsca i nikt nie będzie miał powodów do narzekań, nawet podróżując na tylnej kanapie. Superb bije na głowę niemiecką konkurencję, jeżeli chodzi o pojemność kufra. Pomieścić w nim można aż 625 litrów bagażu, a to już wynik rewelacyjny.

Silnik i skrzynia biegów

Sprint do „setki” trwający 5,8 s oraz ograniczona do 250 km/h prędkość maksymalna robią wrażenie. Skoda Superb w tej wersji jest naprawdę bardzo szybka, ale co ciekawe, nie trzeba być rajdowcem, by auto oswoić. Napęd 4×4, automatyczna skrzynia DSG, elektroniczna szpera oraz obniżone zawieszenie dbają, by samochód jechał tam, gdzie chcemy. W tak szybkich autach spalanie jest rzeczą drugorzędną, ale podać je musimy. Normalna jazda tym autem siłą rzeczy musi być dynamiczna i w cyklu mieszanym kosztuje ok. 10 litrów benzyny na 100 km. Gdy wykorzystamy wszystkie możliwości Skody, wartość tę bardzo łatwo podwoić.

Zawieszenie i komfort jazdy

W Skodzie Superb napęd przenoszony jest za pośrednictwem sprzęgła typu Haldex na wszystkie koła. W razie potrzeby potrafi ono przekazać nawet 90% momentu obrotowego na tylną oś, dzięki czemu auto z bardzo ciężkim przodem nie jest podsterowne. Poza tym na drodze Skoda zachowuje się bardzo stabilnie i przewidywalnie. Konsekwentnie trzyma się wyznaczonego toru jazdy, a to za sprawą dość twardego zawieszenia, którego sztywność, niestety, daje się we znaki na naszych wybojach. Jednak takie jego zestrojenie jest nie do przecenienia na śliskiej, trudnej nawierzchni, gdzie w połączeniu z napędem 4×4 Skoda radzi sobie wyśmienicie. Poza tym w Superbie znajdziemy adaptacyjną regulację zawieszenia Dynamic Chassis Control (DCC) w zestawieniu z wyborem profilu jazdy.

Wyposażenie i cena

Skoda w testowej wersji kosztuje ponad 215 tys. zł, czyli tanio nie jest. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że oferuje bardzo dużo. Oprócz przyjemności z jazdy kierowca ma do dyspozycji m.in.: adaptacyjne zawieszenie, panoramiczne okno dachowe, 19-calowe koła, aktywny tempomat do 210 km/h, nawigację na całą Europę, system wspomagania parkowania, podgrzewane fotele i kanapę czy 12-głośnikowy system audio Cantona.