Choć ostatnio ceny skarpet, według GUS-owskich danych, były o wiele niższe, niż przed rokiem – niektórzy i tak postawili na zakupy za granicą. Tyle że ostatni powrót z Ukrainy z „zaopatrzeniem” dla całej rodziny 47-latka zapamięta na długo.
Liczy się nie tylko każdy grosz, ale i znak towarowy. I właśnie przez takie myślenie kobieta pechowo rozpoczęła nowy rok. Przekraczając przejście graniczne w Dorohusku, wybrała zielony pas, deklarując tym samym, że nie przewozi żadnych towarów podlegających obowiązkowi zgłoszenia do odprawy. W trakcie kontroli celnicy znaleźli jednak w jej aucie blisko 200 par markowych skarpet. 47-latka twierdziła, że kupiła je w jednym ze sklepów na Ukrainie. Chciała zrobić zapasy dla siebie i najbliższej rodziny.
Niska cena, 3 zł za parę, sugeruje, że skarpetki to najprawdopodobniej zwykłe podróbki. Jeżeli podejrzenia celników się potwierdzą i przedstawiciele właścicieli praw do znaków towarowych złożą wniosek o ściganie 47-latki, kobiecie może grozić również odpowiedzialność karna. Za próbę przemytu funkcjonariusze postawili jej zarzut popełnienia wykroczenia skarbowego i wszczęli przeciwko niej postępowanie. (pc)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












