Śliskie przystanki

Pasażerowie Chełmskich Linii Autobusowych narzekali w ubiegłym tygodniu na lód zalegający na przystankach komunikacji miejskiej. – Omal nie upadłam, wysiadając z autobusu – skarży się jedna z naszych Czytelniczek.

– Bardzo proszę o zajęcie się tematem oblodzonych przystanków – z taką prośbą zwróciła się do naszej redakcji jedna z Czytelniczek. Chełmianka w ubiegły czwartek omal nie upadła, wysiadając z autobusu przy I AWP w pobliżu sklepu „Biedronka”.
– Gdyby nie przytrzymała mnie znajoma, „wywinęłabym orła”. Najbardziej ślisko jest tuż przy krawężnikach, bo pod śniegiem jest lód i łatwo się pośliznąć. A przecież można to czymś posypać. Najgorzej jest na przystankach obok „Biedronek” przy I AWP i AK oraz przy 11 Listopada, po prawej stronie od Gmachu. Może młodsi tak tego nie odczuwają, ale dla mnie, starszej osoby, to niestety problem – mówi kobieta.
Sugestie naszej Czytelniczki przekazaliśmy Krzysztofowi Tomasikowi, dyrektorowi Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie.
– Mieszkam w pobliżu przystanku przy alei AK i nie powiedziałbym, że jest tam ślisko, ale zwrócę uwagę służbom odpowiedzialnym za odśnieżanie miasta na problem poruszony przez tą panią – mówi Tomasik. (w)