Smal bez konkurencji?

Czy Kazimierz Smal, wójt gminy Ruda-Huta, będzie miał konkurencję w jesiennych wyborach samorządowych? Dziś wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli ktoś zdecyduje się powalczyć o fotel wójta ze Smalem, szanse na zwycięstwo będzie miał raczej nikłe…

Kazimierz Smal wójtem gminy Ruda-Huta został wiosną 2005 roku. Wygrał wybory uzupełniające, po tym, jak mieszkańcy w referendum odwołali nieżyjącego już Jana Kruka.
Rok później Smal, ubiegając się o reelekcję, uzyskał najlepszy wynik wyborczy spośród wszystkich kandydatów na wójta w całym województwie lubelskim. Mimo że miał rywala, dostał ponad 91-procentowe poparcie. Cztery lata później okazało się, że rezultat ten nie był dziełem przypadku. Kazimierz Smal rywalizując z byłym wójtem gminy Ruda-Huta, Krzysztofem Gołębiowskim, wręcz zmiażdżył konkurenta. Otrzymał poparcie sięgające powyżej 80 procent. W kolejnych wyborach, w 2014 roku, Smal powtórzył wynik. Tym razem nie miał przeciwnika.
Wszystko wskazuje na to, że do jesiennych wyborów wójta gminy Ruda-Huta Smal znów może przystąpić w pojedynkę. Co prawda Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, że w każdej gminie będzie starało się wystawić swojego kandydata na wójta, ale akurat w Rudzie-Hucie struktury tej partii nie funkcjonują tak, jak np. w Rejowcu Fabrycznym.
Sam Kazimierz Smal nie podjął jeszcze decyzji o kandydowaniu, ale mało kto w Rudzie-Hucie uważa, że wójt do wyborów nie przystąpi.
– Póki co, o wyborach jeszcze nie myślę – mówi wójt Smal. – Nie ma jeszcze sprecyzowanych terminów, nie wiemy, czy nie dojdzie do kolejnych zmian w ordynacji. Na ten moment swoją uwagę koncentruję wyłącznie na bieżącej pracy. W tym roku realizujemy wiele inwestycji z udziałem unijnych funduszy i to jest dla nas najważniejsze. Ruszamy m.in. z budową nowej oczyszczalni ścieków. Koszt całego przedsięwzięcia to ponad 5 mln zł. Będzie też dalszy etap montażu kolektorów słonecznych. W sumie na 220 posesjach. Zależy mi na tym, by nie było złych emocji, byśmy nie tracili energii na niepotrzebne polityczne rozgrywki, a zajęli się pracą i poprawą warunków życia mieszkańców.
Wójt twierdzi, że każdy ma prawo kandydować w wyborach. – Ważne jednak, żeby mieć pomysł na gminę i wiedzieć, jak go zrealizować, bo co niektórzy po wygranych wyborach nie potrafią się odnaleźć – twierdzi K. Smal. (s)