Społecznicy z Czarnoziemi [GALERIA]

Na festyn rodzinny przyszli niemal wszyscy mieszkańcy. Oczywiście nie mogło zabraknąć Pawła Małeckiego i jego synów

Nie oglądali się na władze. Skrzyknęli się, założyli komitet, zgłosili zbiórkę, przeszli się z puszką po domach i okolicznych firmach. Dzięki temu dzieci z miejscowości Czarnoziem w gminie Krasnystaw mają w swojej remizie stół do bilarda, tablicę z koszem do koszykówki, stół do cymbergaja i zestaw do siatkówki plażowej. W wakacje jak znalazł, a i po wakacjach nie będą porastać kurzem.

Czarnoziem to niewielka wieś na pograniczu gmin Krasnystaw i Rejowiec. Została tu zaledwie setka mieszkańców, w tym kilkanaścioro dzieci, które w czasie wolnym i w wakacje nie bardzo miały co robić. Jedyny plac zabaw jak i remiza, służąca również za świetlicę, pamiętają zamierzchłe czasy. Co prawda gmina zakupiła jakiś czas temu stół do ping-ponga, ale to jedyny sprzęt, który służył dzieciakom. Paweł Małecki, który sprowadził się tu przed dwoma laty z nieodległego Rejowca Fabrycznego, uznał, że tak być nie może.

– W Rejowcu Fabrycznym a i w Rejowcu, gdzie mieszkałem wcześniej, infrastruktura do spędzania wolnego czasu przez najmłodszych była o wiele bogatsza. Tam, jak tylko dziecko było chętne, miało gdzie pójść, pograć, a tu żadnego zajęcia. W ubiegłym roku zabraliśmy się z sąsiadami i sołtysem za doprowadzenie do stanu używalności boiska. Odchwaściliśmy, odgruzowaliśmy i teraz można tu grać. Na początku tego roku pomyślałem, że musimy coś jeszcze zrobić dla dzieciaków i mieszkańców. Ja mam dwóch synów, sąsiad, Paweł Suski, który jest druhem w OSP, trzech, a pan sołtys Waldemar Pastuszak ma wnuki.

Wspólnie postanowiliśmy założyć Komitet Społeczny Przyjaciele Czarnoziemi, zgłosić publiczną zbiórkę i spróbować zebrać pieniądze na zakup sprzętu sportowego do miejscowej remizy – opowiada Paweł Małecki, inicjator akcji.

– Naszej inicjatywie przyklasną pan wójt Wojciech Kowalczyk, zarejestrowaliśmy więc zbiórkę na stronie ministerstwa spraw wewnętrznych i zaczęliśmy chodzić z puszką po domach i okolicznych oraz krasnostawskich i rejowieckich firmach. Praktycznie nikt nie odmówił, każdy wrzucał, ile mógł. Mocno wsparł nas pan Rafał Bobrzycki z Gospodarstwa Ogrodniczego Czarnoziem. I tak uzbierało się prawie 5 tysięcy złotych, czyli tyle ile zakładaliśmy. Wszystkim darczyńcom jesteśmy bardzo wdzięczni.

Za pieniądze ze zbiórki społecznicy kupili stół bilardowy, tablicę z koszem do tenisa, stół do cymbergaja, zestaw do siatkówki plażowej i parę piłek.

– Zbiórkę rozliczyliśmy co do złotówki, co można sprawdzić na Portalu Zbiórek Publicznych MSWiA – podkreśla Paweł Małecki. – Kosz już został zamontowany, stoły stoją w remizie i można z nich korzystać. Teraz w wakacje świetlica jest czynna popołudniami oraz w weekendy. Jeśli chodzi o boisko do siatki plażowej to jeszcze go całkiem nie skończyliśmy.

Społecznik podkreśla, że wszystko co udało się dotąd zrobić to zasługa i praca samych mieszkańców.

– On jest przychylny wszystkim lokalnym inicjatywom. Racjonalnie dysponuje funduszem sołeckim, ale tego wiadomo na wszystko nie wystarcza. W każdym razie w Czarnoziemi zaczęło się coś dziać. Ostatnio z funduszu sołeckiego zorganizowaliśmy z wielką pomocą druhów z OSP festyn rodzinny, integrujący mieszkańców. Przyszło naprawdę mnóstwo osób – mówi P. Małecki.

Społecznicy nie zamierzają się zatrzymywać. Za pośrednictwem Fundacji Młodzi Młodym zbierali w tym roku 1,5 podatku na zakup wyposażania dla tworzonej w Czarnoziemi amatorskiej drużyny sportowej. – Chodzi głównie o stroje sportowe i piłki – precyzuje Małecki i zapowiada podobne akcje w następnych latach. – Tylko ze względu na natłok pracy i obowiązków ciągle tego czasu brakuje – śmieje się społecznik.

Aktywistom-wolontariuszom z Czarnoziemu mocno kibicujemy i dajemy za przykład innym. RD

Sprzęt w świetlicy już służy mieszkańcom, a niebawem tworzona w Czarnoziemie drużyna doczeka się strojów sportowych