Środowisko piłkarskie w żałobie

W wieku zaledwie 31 lat zmarł Sebastian Kowiński, wychowanek Jedynki Krasnystaw, były zawodnik Startu Krasnystaw, a także trener m.in. Tatranu Kraśniczyn, GKS Łopiennik i Kingi Krasnystaw.


16 września 2025 r. na zawsze zapisze się jako czarna data w historii krasnostawskiej piłki nożnej. Tego dnia odszedł, w wieku zaledwie 31 lat, Sebastian Kowiński. Swoją przygodę z piłką zaczynał w Jedynce Krasnystaw. Później grał m.in. w Starcie Krasnystaw, Omedze Stary Zamość, Hetmanie Zamość, Tatranie Kraśniczyn i Trawenie Trawniki. Był także trenerem KKS-u Kinga Krasnystaw i zawodniczek kadry wojewódzkiej Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Był współzałożycielem GKS Łopiennik, który doprowadził do awansu do ligi okręgowej, i jako trener i jako czynny bramkarz zespołu.

– Nie był tylko osobą, która prowadziła nas przez treningi – był kimś, kto uczył nas odwagi, wytrwałości i wiary w siebie. Dzięki niemu każde zwycięstwo smakowało lepiej, a każda porażka stawała się lekcją, którą mogliśmy przekuć w siłę – czytamy na stronie Kingi Krasnystaw. I dalej: – Jego pasja, zaangażowanie i serce zostawiły w nas trwały ślad. Potrafił inspirować każdego z nas, nawet w trudnych chwilach, i przypominał, że bycie drużyną to znacznie więcej niż tylko gra na boisku. Trenerze, dziękujemy Ci za wszystko – za Twoją cierpliwość, poświęcenie, dobre słowo i uśmiech, który zawsze nas podnosił. Twoja pamięć będzie z nami w każdym meczu, w każdym treningu i w każdym naszym sukcesie.

Sebastiana Kowińskiego pożegnał też GKS Łopiennik. – To pod jego wodzą GKS zaczął pisać swoją historię od zera i już w drugim sezonie istnienia uzyskał awans do klasy okręgowej. Sebastian stworzył drużynę, której charakter i niezłomność doceniali wszyscy – kibice GKS-u, jego piłkarze, ale również przeciwnicy. Sebastian zarażał swoją otwartością, żartem i pozytywnym nastrojem na treningach, a podczas meczów motywował do nieustępliwej walki i jedności. Jego wartości wychodziły daleko poza boisko i z wieloma z nas nawiązał bardzo bliskie więzi, które będą nas łączyć już na zawsze. Tak uśmiechniętego Cię zapamiętamy, bo właśnie taki byłeś Sebastian – przyjazny i gotowy do niesienia wszelkiej pomocy. Twoje nastawienie i niezłomność już na zawsze wpisało się w charakter GKS-u – czytamy na stronie klubu z gminy Łopiennik Górny.

Pogrzeb 31-latka odbył się 19 września w Krasnymstawie. (kg, fot. Kinga Krasnystaw)