W gminie Żmudź komisja zakończyła szacowanie strat w ponad 70 rolniczych uprawach po gradobiciu, jakie przeszło w połowie lipca przez szereg miejscowości gminy Żmudź. Trwa przygotowanie protokołów, które będą podstawą ubiegania się o rekompensaty dla rolników.
Niszczycielskie gradobicie, o którym mowa 14 lipca br. przeszło „pasem” przez Leszczany, Pobołowice, Wólkę Leszczańską, fragment Rudna. Rolnicy, których uprawy ucierpiały tuż przed żniwami, byli załamani. Większość z nich nie ma ubezpieczonych upraw od tego typu zdarzeń, bo to wiąże się z dużymi kosztami. Następnego dnia po gradobiciu Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź, zwołała zebrania z mieszkańcami w Leszczanach i Wólce Leszczańskiej, aby poszkodowanym rolnikom na miejscu rozdać wnioski o szacowanie szkód oraz ułatwić formalności ubiegania się o rekompensaty. Wniosków tych złożono około 70. Specjalnie do tego powołana komisja w pierwszych dniach po gradobiciu przystąpiła do szacowania strat w uprawach. Prace w terenie już się zakończyły. Obecnie trwa etap przygotowania protokołów, które po podpisaniu przez właścicieli upraw oraz komisję zostaną przekazane do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Rolnicy liczą na odszkodowania. Adekwatna sytuacja ma miejsce w gminie Leśniowice. Uprawy tamtejszych rolników także ucierpiały w gradobiciu. Do leśniowickiego urzędu gminy wpłynęły 82 wnioski o szacowanie szkód i rekompensaty. (mo)






























