Po ponad trzech dekadach pracy ze Strażą Miejską w Krasnymstawie pożegnał się Romuald Brodzik. Strażnik z odznaką 001 przeszedł na emeryturą i choć chłopaki nie płaczą, to podczas pożegnania zasłużonego strażnika omal nie polały się łzy.
Do uroczystego pożegnania Romualda Brodzika odbyło się w czwartek, 26 lutego w Urzędzie Miasta.
– Dziękuję za pana zaangażowanie, otwartość, poświęcenie, osobowość i lata sumiennej służby. Gratuluję tego, że jest pan legendą straży miejskiej i że uczestniczymy w historycznej chwili. Jest pan pierwszym pracownikiem tej formacji, który spędził w jednym miejscu ponad trzy dekady – mówił podczas spotkania z Romualdem Brodzikiem burmistrz Daniel Miciuła.
Wspomnieniami z początków funkcjonowania formacji podzielił się komendant Straży Miejskiej, Jacek Policha. Zaznaczył, że ponad trzydzieści lat temu budowanie jednostki od podstaw było prawdziwą misją i wymagało wprowadzania mieszkańców w zupełnie nowe realia prawne. – Cieszę się, że pracowaliśmy razem. Pomagałeś nam i zawsze mogliśmy na Ciebie liczyć – podkreślił komendant. Na pamiątkę wręczył Brodzikowi odnowioną odznakę z numerem 001, dodając, że zawsze był on i pozostanie w jednostce tzw. „jedynką”.
Do życzeń dołączyła również kierownik Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej, Magdalena Górecka, przekazując strażnikowi upominek i zestaw miejskich gadżetów.
Uroczystości towarzyszył akcent muzyczny – w tle wybrzmiał ulubiony utwór bohatera spotkania, słynne „Hotel California” grupy Eagles. (kg)






























