Świętowali Diamentowe Gody. Wielka miłość zaczęła się od… pyz

W „Stołówce w Świerkach” w Krasnymstawie Barbara i Jan Kalinowscy świętowali ze swoimi bliskimi 60-lecie zawarcia związku małżeńskiego. Z wyborem miejsca do celebrowania tak pięknej rocznicy nie było najmniejszego problemu – jubilaci są pomysłodawcami i założycielami tej restauracji.

Barbara i Jan poznali się w latach 60-tych XX wieku w jadłodajni „Konsumy” w Krasnymstawie, gdzie serowano posiłki dla mundurowych. Jan, pochodzący z Worońca (gmina Biała Podlaska) pracował w krasnostawskiej drogówce, a Barbara z Borowa w gminie Gorzków, na kuchni. Jak głosi rodzinna legenda Janek, zmęczony po służbie, poprosił o dokładkę pyz z mięsem.

W tym momencie pani Barbara zobaczyła w mężczyźnie kogoś więcej niż klienta, a pan Jan zrozumiał, że je najpyszniejsze pyzy w swoim życiu dlatego właśnie, że przyrządziła je ta, a nie inna kobieta. 19 lutego 1966 roku w Krasnymstawie młodzi wzięli ślub cywilny. Pół roku później (19 listopada) Barbara i Jan ponowili przysięgę małżeńską w kościele w Komarówce Podlaskiej.

Jan, na co dzień milicjant, został z tego powodu wezwany przez przełożonych na tzw. dywanik. Nie przeszkodziło to jednak w jego dalszej, mundurowej karierze. Dorobił się stopnia starszego aspiranta sztabowego i posady naczelnika ruchu drogowego. W 1998 r. przeszedł na emeryturę. Pani Basia po „Konsumach” pracowała w Restauracji 13-stka, w Padwie w Izbicy, a od 1998 r. na stołówce przy KPP w Krasnymstawie.

Ostatecznie małżonkowie sami założyli restaurację – „Stołówkę w Świerkach”, która początkowo zlokalizowana była właśnie na komendzie, a od października 2013 r. działa przy ul. Piłsudskiego 30 w Krasnymstawie. I to właśnie tu kilka dni temu Jan i Barbara Kalinowscy świętowali ze swoimi bliskimi i znajomymi 60-lat małżeństwa, czyli tzw. Diamentowe Gody. Podczas imprezy pani Basia podzieliła się swoją receptą na szczęśliwe małżeństwo i życie. Składa się na nią: szczypta humoru, cierpliwości i miłości. (kg)