Święty od spraw beznadziejnych

28 października Kościół obchodził wspomnienie św. Judy Tadeusza, patrona spraw trudnych i po ludzku rzecz biorąc, beznadziejnych.
Czczą go katolicy, ewangelicy, Cerkiew prawosławna, Kościół Ormiański i Koptyjski Kościół Ortodoksyjny. W Lublinie w rektoralnym kościele pod jego wezwaniem przy Szpitalu Neuropsychiatrycznym przy ul. Abramowickiej 2 w ostatni czwartek 27 października w roku Miłosierdzia Bożego odbył się uroczysty koncert „Myśleć sercem”. Okazją było 25-cie Charytatywnego Stowarzyszenia Niesienia Pomocy Chorym „Misericordia”.
Publiczność zachwycili wykonawcy: Katarzyna Thomas – sopran i Piotr Szafraniec – fortepian. Koncepcją pomysłu i reżyserią zajął się aktor Dariusz Jakubowski. Impreza podkreśliła święto patronalne ku czci Tadeusza Judy.
Św. Juda, brat Jakuba Młodszego i krewny Jezusa, nosił przydomek Tadeusz, co znaczy „odważny”. Orygenes i inni pisarze kościelni nazywają go też Lebeuszem. W Ewangelii św. Marka zwany jest po prostu Tadeuszem, natomiast w Ewangelii św. Łukasza Judą Jakubowym. Święty oręduje w niebie w beznadziejnych sytuacjach wtedy, gdy wydaje się, że znikąd już nie ma ratunku.

W teologii nie ma spraw beznadziejnych i wszystko jest możliwe. Kościół czci św. Judę, ale przestrzega przed magią. Nowenna do tego świętego jest jak najbardziej wskazana w trudnej czy też beznadziejnej po ludzku sytuacji, ale to wola Boża jest najważniejsza. W wielu kościołach odbywają się raz w tygodniu specjalne nabożeństwa ku czci świętego z odczytaniem próśb i podziękowań.

O życiu apostoła wiemy niewiele

Pochodził z Kany Galilejskiej. Jego rodzicami była cioteczna siostra Matki Chrystusa, Maria Kleofasowa i Alfeusz. Miał trzech braci: Jakuba Mniejszego, Józefa i Szymona, stąd bywa nazywany Judą Jakubowym. Zginął śmiercią męczeńską, zatłuczony pałkami ok. 80 r. wraz ze św. Szymonem, prawdopodobnie w Persji, Syrii lub Libanie, dlatego w ikonografii przedstawiany jest z pałką lub włócznią w ręce. Często w ręce trzyma palmę – atrybut męczenników. Ubrany jest najczęściej w brązowo-czarny lub czerwony płaszcz z obrazem przedstawiającym Jezusa. Legenda głosi, że tym obrazem św. Juda uzdrowił chorego na trąd Abgara, króla Edessy (obecna Urfa w Turcji). Ponoć Abgarowi św. Juda Tadeusz przekazał Całun Turyński. Według św. Atanazego i św. Augustyna Juda był autorem skierowanego do gmin chrześcijańskich przede wszystkim w Palestynie „Listu Judy”, wchodzącego w skład Nowego Testamentu. Świadczy to o tym, iż był człowiekiem wykształconym. Jego ciało spoczywa w bazylice św. Piotra w Rzymie pod ołtarzem św. Józefa. Do najstarszych czcicieli św. Judy należeli św. Brygida i św. Bernard z Clairvaux.
Jego kult patrona od spraw trudnych i beznadziejnych rozwinął się z mocą w Polsce i Austrii w XVIII w. W Niemczech i Francji święty znany jest jako patron od spraw przegranych. Jest patronem m. in. Armenii, Frankfurtu nad Menem, Tuluzy, diecezji siedleckiej i ok. 50 parafii w Polsce. Jego kult rozwija się także za oceanem – w stolicy Meksyku Mexico City do tego stopnia, że 28 października figurki z podobizną świętego są wystawiane nawet w metrze. Jest patronem szpitali i personelu medycznego. Lubelska świątynia przy Szpitalu Neuropsychiatrycznym, o której pisaliśmy na wstępie, została konsekrowana i poświęcona przez ks. abpa Józefa Życińskiego w 1998 r. W wielu lubelskich kościołach znajdują się ołtarze i obrazy z wizerunkiem świętego oraz skrzynki, gdzie można wrzucać prośby i podziękowania oraz zapalać, jak choćby w kościele powizytkowskim, symboliczne świece. Natomiast w prawie we wszystkich przedsionkach lubelskich kościołów można znaleźć przynoszone przez wiernych karteczki z tekstem nowenny do świętego. Żeńskim odpowiednikiem św. Judy jest św. Rita z Cascii, również wspomożycielka w sytuacjach bez wyjścia, żyjąca w latach 1360-1434 we Włoszech. Jej pamięć Kościół czci 22 maja.
Elżbieta Kasprzycka