Kampania wyborcza w Wojsławicach wykroczyła poza standardowe we wszystkich poprzednich wyborach spotkania z mieszkańcami lub rozdawanie ulotek. Pojawiają się zdjęcia z proboszczem, wystąpienie na warsztatach organizowanych przez stowarzyszenie samorządowe, insynuacje, które trzeba dementować na urzędowych stronach. Mieszkańcy, ale i sami kandydaci, są coraz bardziej zniesmaczeni. – Nigdy wcześniej, czegoś takiego u nas nie było. Byliśmy przekonani, że ta kampania będzie jeszcze spokojniejsza niż poprzednie, mając w pamięci tragedię, którą doprowadziła do tych przedterminowych wyborów – mówią, a przewodniczący rady gminy apeluje o „czystą grę”.
Po głosy do księdza?
Gdyby wynik wyborów zależał wyłącznie od aktywnej autopromocji, największe szanse na zwycięstwo miałby pewnie w tej chwili Jędrzej Halerz. Promuje się nie tylko w internecie, ale również bezpośrednio, np. rozdając na targu gazetki, ale największą uwagę zwróciły w ubiegłym tygodniu zamieszczone w internecie posty i zdjęcia z ks. Zbigniewem Kasprzykiem, proboszczem parafii pw. Świętego Michała Archanioła w Wojsławicach. Wynika z nich, że kapłan razem z kandydatem, jego małżonką posłanką Moniką Pawłowską (PiS) oraz Anną Kusiak, radną Sejmiku Województwa Lubelskiego z PiS, byli w Urzędzie Marszałkowskim i rozmawiali o wsparciu najpilniejszych potrzeb parafii, remoncie kompleksu zabytków kościelnych i organów. Relacje z tych spotkań wywołały wśród parafian mieszane uczucia.
– W komentarzach pod tymi postami na księdza „wylał się hejt”. Niektóre z tych wpisów już usunięto. Wielu parafian jest zniesmaczonych i zaniepokojonych, że duchowny wciągany jest w kampanię lub sam włącza się w nią… Ciekawe, czy ksiądz dziekan i inne władze kościelne są świadome takiego zachowania naszego proboszcza i czy je popierają? – komentują niektórzy mieszkańcy.
Podobne kontrowersje wywołał udział kandydata Jędrzeja Halerza w spotkaniu zorganizowanym dla mieszkańców przez Stowarzyszenie Samorządów Euroregionu Bug, na czele którego stoi Anna Kusiak. Piszemy o tym szerzej w dalszej części tekstu.
Zastępca dementuje
Ostatnie tygodnie to również czas intensywnej pracy dla Bartłomieja Szajnera. Niedawno gościł w Pałacu Prezydenckim na spotkaniu poświęconym roli sołtysów w funkcjonowaniu samorządu. Towarzyszyła mu grupa kilku sołtysek z gminy. Jak słyszymy, część pań sołtys, które nie miały możliwości wzięcia udziału w tym wydarzeniu, wyraża żal, że nie zostały uwzględnione w wyjeździe i że wójt nie zabrał ich na spotkanie.
W najbliższym czasie zastępca wójta zamierza spotykać się z mieszkańcami, a 22 marca od godz. 13:30 w Domu Kultury zaplanował swoją konwencję. Z kolei na ostatniej sesji Rady Gminy, która odbyła się w środę, 25 lutego, a później również na oficjalnym FB Gminy, Szajner szeroko odniósł się też do – jak ujął – nieprawdziwych informacji, dotyczących funkcjonowania urzędu gminy oraz realizowanych przez nią inwestycji, które w ostatnim czasie miały pojawić się w przestrzeni publicznej.
– Rozumiem, że znajdujemy się w okresie przedwyborczym, debata publiczna staje się intensywna, jednak rozpowszechniania nieścisłych informacji świadczy albo o celowym wprowadzaniu mieszkańców w błąd, albo o nieznajomości przepisów i dokumentów finansowych – mówił B. Szajner.
Zaprzeczył doniesieniom o rzekomym braku środków na budowę hali sportowej. Wyjaśnił, że wkład własny gminy został zabezpieczony i wpłacony w 2025 roku, a pozostałe finansowanie pochodzi z dofinansowania. Hala ma zostać w pełni wyposażona i oddana do użytku bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów przez gminę. Zdementował także informacje o tym, że gmina planuje zaciągnąć kredyt. Odnosząc się do budowy żłobka, poinformował, że inwestycja jest niemal w całości finansowana ze środków zewnętrznych – gmina pozyskała ponad 2,1 mln zł z Rządowego Programu „Aktywny Maluch”. W przypadku pełnego obłożenia (30 dzieci) placówka zapewni osiem miejsc pracy, a dodatkowo samorząd otrzyma wsparcie finansowe na pierwsze 36 miesięcy funkcjonowania.
Spotkania w planach
Z kolei 14 marca o godz. 14, także w Domu Kultury w Wojsławicach odbędzie spotkanie wyborcze Jacka Semeniuka.
Kandydat zapowiada, że jest otwarty na rozmowy z mieszkańcami, ale nie planuje organizowania zebrań w poszczególnych sołectwach.
– Nie byłbym w stanie dotrzeć do wszystkich miejscowości, a nie chcę nikogo wyróżniać. Gdybym przyjechał do kilku, a do innych nie, byłoby to niesprawiedliwe. Jeśli miałbym zostać wójtem, to wszystkich mieszkańców – podkreśla, ale dodaje, że jeśli mieszkańcy którejś miejscowości wyrażą taką wolę i zapewnią miejsce do rozmowy, chętnie się z nimi spotka.
Semeniuk pochwalił się ostatnio w internecie zdjęciami z popierającymi jego kandydaturę znanymi politykami: z liderem PSL i wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, europosłem Krzysztofem Hetmanem, senatorem Józefem Zającem, posłem Krzysztofem Grabczukiem oraz wicewojewodą lubelskim Andrzejem Majem.
Na wsparcie starosty chełmskiego może liczyć jedyna kobieta w gronie kandydatów – Jolanta Jabłońska. W swojej ulotce wyborczej przedstawia się jako kandydatka dialogu, współpracy, rozwagi i spokoju. Również jej kampanię można określić jako spokojną i wyważoną.
Jak podkreśla, dzielenie mieszkańców i pogłębiająca się polaryzacja nie służą dobru gminy. Jej zdaniem rolą wójta powinno być tonowanie nastrojów oraz budowanie porozumienia, a nie wprowadzanie sztucznych podziałów.
Ubiegły tydzień upłynął Jolancie Jabłońskiej pod znakiem zbierania podpisów. Z kolei 15 marca o godz. 13:30 w Domu Kultury w Wojsławicach odbędzie się spotkanie wyborcze z kandydatką, podczas którego przedstawi swoje pomysły na gminę. Jak wiadomo, jednym z filarów jej programu jest współpraca z powiatem, zwłaszcza w zakresie remontów dróg.
Bez obrzucania błotem
Wątki trwającej kampanii zostały poruszone także na ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy. Najpierw za sprawą przewodniczącego Adama Łopockiego, który poinformował radnych, iż zwrócił się do wszystkich kandydatów, aby w kampanii skupili się raczej na promowaniu siebie, a ograniczyli nieczyste zagrania wobec konkurentów.
– W rozmowach z kandydatami otrzymałem zapewnienie, że tak będzie. Jesteśmy u progu kampanii i mam nadzieję, że dalszy rozwój wydarzeń będzie przebiegał bez czarnego PR-u i nagonki. Oprócz pana Jędrzeja Halerza wszyscy jesteśmy z jednego środowiska i tworzymy naszą Małą Ojczyznę. Niedobrze byłoby, gdybyśmy dokonywali podziałów, wynikających z takiej nieczystej gry. Prosiłbym o to, abyśmy czuwali nad tym, aby ta kampania miała formę merytoryczną, a nie obrzucania konkurencji nieprzechylnymi opiniami – apelował przewodniczący.
Wmanewrowani w kampanie?
Wątek kampanii wyborczej wrócił jeszcze pod koniec sesji za sprawą radnej Krystyny Radomskiej. Zadała ona kilka pytań dotyczących warsztatów pn. „Edukacja społeczności lokalnych w zakresie zapobiegania i postępowania w sytuacjach klęsk żywiołowych w obszarze transgranicznym”, które w ubiegłym tygodniu odbyły się w Wojsławicach. Ich organizatorem było Stowarzyszenie Samorządów Euroregionu Bug, na czele którego stoi wspomniana Anna Kusiak, radna PiS w Sejmiku Województwa Lubelskiego.
W Wojsławicach – ku zaskoczeniu uczestników, w tym radnych i sołtysów – jednym z prelegentów był Jędrzej Halerz. Osoby, z którymi rozmawialiśmy, nie kryły, że poczuły się się tym faktem zaskoczone, a nawet zmanipulowane. Jak twierdzą, spodziewały się szkolenia, tymczasem wystąpienie J. Halerza – ich zdaniem – częściowo nawiązywało do jego programu wyborczego. Zwracano również uwagę, że bez zgody uczestników zamieszczono ich zdjęcia na facebooku Stowarzyszenia i kandydata.
– Pod koniec spotkania padły pytania, w jakiej roli pojawił się kandydat na wójta. Usłyszeliśmy, że jako szkoleniowiec, ale nie doprecyzowano, w jakiej dziedzinie. Pytano również o koszty organizacji wydarzenia oraz dlaczego pan Halerz nie występował na podobnych spotkaniach w innych gminach. U nas – jak usłyszeliśmy – zrobił to pro bono – mówi jeden z uczestników.
Radna Radomska podczas sesji pytała władze gminy, czy Stowarzyszenie konsultowało lub miało obowiązek skonsultowania, kto będzie prelegentem i jakie posiada kwalifikacje.
– Odpowiedź, że część warsztatów poprowadzi „specjalista od szkoleń”, mnie nie satysfakcjonuje. Kim dokładnie jest ten specjalista? W jakiej dziedzinie się specjalizuje? Czy jest ekspertem w każdym projekcie? Wiem, że nasza gmina była piątą lub szóstą, w której odbywały się te szkolenia, a tylko u nas pojawił się ten prelegent. Dlatego oczekuję wyjaśnień – mówiła radna.
Do sprawy odniosła się sekretarz gminy Agnieszka Waleczek. Jak wyjaśniła, z ustaleń poczynionych między Stowarzyszeniem Samorządów Euroregionu Bug a gminą – jako współorganizatorem – wynikało, że podczas warsztatów wystąpi jeden prelegent: Alicja Sulima, geograf, pracownik Parków Krajobrazowych. Informowano również, że na spotkaniu pojawi się przedstawiciel lub przedstawiciele stowarzyszenia.
– Do piątku, do godz. 15.30, takie były oficjalne ustalenia między stowarzyszeniem a urzędem gminy. O innym prelegencie nie mieliśmy informacji. Z tego, co wiem, nie wiedzieli o tym także przedstawiciele stowarzyszenia – mówiła sekretarz.
Podkreśliła, że gmina jako członek stowarzyszenia regularnie opłaca składki i uczestniczy w realizowanych projektach, dlatego zwróciła się z pytaniami o wyjaśnienia.
– Chcemy wiedzieć, dlaczego na wcześniejszych szkoleniach nie było tych samych prelegentów, dlaczego dzień później w Leśniowicach wystąpiła wyłącznie pani Sulima i nie poruszano tematów dotyczących OSP czy bezpieczeństwa oraz dlaczego tylko nasza gmina została w ten sposób „wyróżniona” – zaznaczyła.
Agnieszka Waleczek zwróciła również uwagę, że choć w spotkaniu wzięli udział sołtysi i radni, nie miało ono związku za pełnionymi przez nich funkcjami.
– Nie byliście tam Państwo jako radni czy sołtysi, ale jako mieszkańcy. To szkolenie nie było związane z pełnieniem przez Was mandatu. W wydarzeniu uczestniczyli także pracownicy urzędu. Nie zbierano zgód na publikację wizerunku, co jest wymagane przepisami prawa. Jako współorganizator czujemy się odpowiedzialni za ochronę danych osobowych i wizerunku uczestników. W piśmie do Stowarzyszenia wyraziliśmy też nasze zażenowanie całą sytuacją. Biorąc pod uwagę, że jest to okres kampanii wyborczej i ten prelegent, który pojawił się tylko w naszej gminie, „przypadkowo” ubiega się o stanowisko wójta gminy, niejako wciągnął nas w ordynarny sposób w działania kampanijne, nie mając na to naszej zgody. Wyrażamy nasze oburzenie, zażenowanie i oczekujemy odpowiedzi, czy nie doszło przypadkiem do jakiegoś nadużycia – mówiła sekretarz.
Do zakończenie kampanii został jeszcze prawie miesiąc. Wybory odbędą się w niedzielę, 29 marca. (w)



























![Giełda Szkół 2026. Ósmoklasiści przebierali w ofertach [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/gielda-szkol-10-324x400.jpg)


