Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Rejowiec Fabryczny radni podjęli decyzje dotyczące sprzedaży działki inwestycyjnej oraz nadania statusu drogi gminnej ul. Glinianej w Pawłowie. W trakcie obrad powrócił także temat rosnących kosztów odbioru odpadów.
Uchwałę w sprawie zbycia 60-arowej gminnej działki w Pawłowie, położonej w strefie ekonomicznej, przyjęto jednomyślnie. Jak informował wójt Zdzisław Krupa, lokalny przedsiębiorca wyraził chęć przeniesienia swojej działalności na teren strefy. Działka została już geodezyjnie wydzielona i w najbliższym czasie zostanie wystawiona na sprzedaż w drodze przetargu. Radni przyjęli również uchwałę o zaliczeniu do kategorii dróg gminnych drogi w Pawłowie. Chodzi o ul. Glinianą, boczną ulicy Kulikowej, która ma obsługiwać tereny przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną.
Wójt poinformował, że dobiegają końca prace związane z wymianą oświetlenia ulicznego w ramach programu „Rozświetlamy Polskę”. W trakcie realizacji okazało się jednak, że kilka lamp nie zostało ujętych w audycie.
– Byliśmy przekonani, że audytor wskazał wszystkie punkty. Po odbiorze będziemy starali się uregulować te kwestie z wykonawcą, który jest zainteresowany realizacją dodatkowych prac. Jedna lub dwie lokalizacje ujęte w audycie nie zostały jeszcze uzupełnione, ale wykonawca ma to zrobić w najbliższym czasie – wyjaśniał wójt.
Do tematu oświetlenia odniósł się także Paweł Głażewski, sołtys Kaniego, przypominając o złożonej w ubiegłym roku petycji w sprawie montażu lamp przy drodze powiatowej na odcinku ok. 1,8 km – od przejazdu kolejowego w Kaniem-Stacji do Wólki Kańskiej-Kolonii. Pytał, czy inwestycja została ujęta w tegorocznym budżecie.
Wójt odpowiedział, że zadanie nie zostało uwzględnione z powodu konieczności zabezpieczenia środków na już realizowane inwestycje.
– W ubiegłym roku znaczne środki z budżetu gminy przeznaczyliśmy m.in. na budowę sieci wodociągowej i ujęcia wody w Pawłowie. Rozliczenie tej inwestycji z Urzędem Marszałkowskim nastąpi dopiero w I lub II kwartale tego roku. Jeśli sytuacja finansowa na to pozwoli, temat może wrócić pod obrady rady w przyszłości – zapowiedział wójt.
Przewodniczący rady Piotr Prokopiuk poinformował z kolei o petycji złożonej przez sołtysa Liszna, Mieczysława Daszkiewicza, oraz mieszkańców w sprawie budowy chodnika od Liszna w kierunku Torunia.
– Przekazałem tę petycję wicestaroście Jerzemu Kwiatkowskiemu. Pan wicestarosta stwierdził, że inwestycja dojdzie do skutku, ale nie wiadomo jeszcze, w jakim trybie – czy na podstawie projektu, czy w formie poszerzenia asfaltowego na tym odcinku – mówił przewodniczący.
E-doręczenia i decyzje podatkowe
Wójt poinformował również, że obecnie rozsyłane są decyzje podatkowe. Przypomniał, że od 2026 r. obowiązuje system e-doręczeń. Oznacza to, że jeśli mieszkaniec posiada założoną skrzynkę do e-doręczeń, decyzja w pierwszej kolejności trafia właśnie tam.
– Na terenie gminy ponad 100 osób fizycznych posiada już taką skrzynkę i ich liczba stale rośnie. Instytucje publiczne mają obowiązek sprawdzić, czy obywatel korzysta z e-doręczeń. Zdarzają się jednak sytuacje, w których mieszkańcy twierdzą, że nie otrzymali decyzji podatkowej, nie sprawdzając wcześniej swojej elektronicznej skrzynki – mówił wójt.
Problem niepłacących za odpady
Podczas sesji powrócił także temat podwyżek opłat za gospodarowanie odpadami. Od kwietnia opłata wynosić będzie 28 zł od osoby w gospodarstwach do czterech mieszkańców, 15 zł od osoby od piątej do siódmej oraz 12 zł od ósmej i każdej kolejnej osoby.
Jeden z mieszkańców zwrócił uwagę na problem osób uchylających się od płacenia.
– Dochodzą mnie słuchy, że część osób nie opłaca śmieci. Ci, którzy płacą, dostają podwyżki. Tych, którzy nie płacą, ponoć nie da się namierzyć, bo tłumaczą się tajemnicą RODO – mówił.
Wójt wyjaśnił, że ochrona danych osobowych nie pozwala na ujawnianie danych konkretnych osób, ale nie zwalnia nikogo z obowiązku płacenia. Opłaty naliczane są na podstawie deklaracji składanych przez właścicieli nieruchomości, w których wskazują oni liczbę osób zamieszkujących daną posesję.
– Gmina ma obowiązek zorganizować odbiór odpadów oraz prowadzić Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). Koszty obejmują nie tylko transport, ale także opłaty pobierane przez zakład utylizacji. W ostatnim przetargu firmy określiły ceny o 15-20 proc. wyższe niż w 2025 roku. W ubiegłym roku gmina dołożyła do systemu gospodarowania odpadami około 300 tys. zł z budżetu. Podwyżki dla mieszkańców wynikają ze wzrostu kosztów firm współpracujących z gminą oraz funkcjonowania PSZOK-u. Jeśli będą rosły opłaty na składowiskach, będą rosły również koszty dla mieszkańców – podkreślał wójt.
Głos w dyskusji zabrał także przewodniczący rady.
– Niestety nie wszyscy są uczciwi, a gminy mają ograniczone narzędzia prawne do skutecznej egzekucji należności. Jeśli jednak porównamy nasze stawki z tymi obowiązującymi w sąsiednich gminach, okaże się, że u nas wciąż jest taniej – stwierdził. (w)






























