Tu obniżą, tam podwyższą

Latami mieszkańcy ul. Kredowej płacili za konserwację domofonu, którego nie mają. PUM zapowiedział, że „rozwiąże problem” i od lutego zniesie opłatę. W jej miejsce podniósł nagle inną część składową czynszu.

O bolączkach lokatorów bloku przy ul. Kredowej pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Choć kilka lat temu pracownicy PUM zdemontowali w budynku domofon, opłata za jego konserwację (2,7 zł) była wciąż naliczana do miesięcznego czynszu. Ludzie w końcu podnieśli larum, bo ileż można płacić za coś, czego w ogóle nie ma. Miasto tłumaczyło, że dotychczas opłata była likwidowana po indywidualnym zgłoszeniu mieszkańców. Mimo to PUM obiecał, że „rozwiąże problem kompleksowo i od lutego opłata nie będzie pobierana”.

– Owszem, nowy rachunek nie uwzględnia już opłaty za konserwację fikcyjnego domofonu, ale ogólna kwota do zapłaty wcale się nie zmniejszyła. Bez żadnej informacji o planowanych podwyżkach, bez jakiegokolwiek uprzedzenia o zmianie, podniesiony został koszt sprzątania klatki schodowej. Jest to dość niecodzienna praktyka i zaskakujący zbieg okoliczności, że akurat teraz – mówi mieszkaniec ul. Kredowej.

– O tym, kto sprząta klatkę schodową, decydują mieszkańcy. Mogą robić to sami lub zdecydować się na firmę zewnętrzną. W przypadku Kredowej mieszkańcy zdecydowali się na drugą z opcji, a PUM, jako zarządca – po wcześniejszych rozmowach wykonawcy z lokatorami i uzyskaniu od nich zgody – zawarł umowę na realizację tego zadania. Celem potwierdzenia wyrażonej przez mieszkańców zgody PUM przeprowadził wśród mieszkańców ankietę. Większość z nich potwierdziło chęć sprzątania klatki przez firmę zewnętrzną przy wyższej cenie usługi. Jej wzrost (o 2 złote) związany jest z ogólnym wzrostem kosztów realizowanej działalności przez wykonawcę – odpowiada Damian Zieliński z Gabinetu Prezydenta Miasta Chełm. (pc)