Tylko dla wybranych

Na staże w ramach Funduszu Pracy trafi w tym roku zaledwie kilkadziesiąt osób, zamiast – jak dotąd – kilkaset. Urzędnicy liczą po cichu na pieniądze z rezerwy i dodatkowy „grosz” w roku wyborczym, bo przy takich cięciach aktywizacja chełmskich bezrobotnych rysuje się w ciemnych barwach. Zdaniem ministerstwa jest OK, bo stopa spada.

Powiatowy Urząd Pracy w Chełmie otrzymał decyzję z ministerstwa o ilości przyznanych środków na 2018 rok w ramach Funduszu Pracy. Kwota zaskakuje, niestety nie pozytywnie. W porównaniu do poprzedniego roku zmniejszyła się o ok. 57 proc.
Powiat chełmski otrzymał ponad 18 milionów złotych, z czego 12, 893 milionów złotych na finansowanie programów na rzecz promocji zatrudnienia, łagodzenia skutków bezrobocia i aktywizacji zawodowej (w tamtym roku ogólna pula wynosiła ponad 26 milionów złotych). Jednak po odjęciu środków na programy skierowane do konkretnych grup tj. RPO, EFS czy POWER oraz zobowiązania PUP (umowy o staże i prace zawarte w poprzednich latach i obowiązujące w 2018 r.) z funduszu pracy zostają faktycznie 3 719 220,51 złotych do wykorzystania na nowe formy aktywizacji, czyli o ponad połowę mniej niż rok temu. Z wyliczeń PUP wynika, że z tej zawrotnej kwoty w ramach FP uda się zorganizować m.in. 50 staży, 80 miejsc robót publicznych, 45 prac interwencyjnych, 30 bonów zasiedleniowych czy 10 refundacji kosztów doposażenia stanowiska pracy. W 2017 roku, tylko w funduszu zaplanowano łącznie 1793 miejsca aktywizacji zawodowej (w tym m.in. 673 staże, 242 prace społeczne użyteczne, 170 robót publicznych, 140 prac interwencyjnych, 139 szkoleń, 137 bonów na zasiedlenie czy 23 refundacje doposażeń środowiska).
„Poziom planowanych kosztów na rok 2018 wynika z przeniesienia finansowania świadczeń przedemerytalnych do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz systematycznego spadku stopy bezrobocia rejestrowanego (przewidywana stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec 2018 roku – 6,4%)” – tłumaczy decyzję o podziale tegorocznych środków biuro Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
O ile na Śląsku i zachodzie Polski bezrobocie faktycznie spada, na wschodzie wciąż jest niepokojąco wysokie.
– Liczymy na pozyskanie w ciągu roku dodatkowych środków z rezerwy – mówi Barbara Gil, p.o. dyrektora PUP w Chełmie.
Jak podaje biuro ministra, do dyspozycji w ramach tegorocznej rezerwy pozostanie 260 milionów złotych. Ile z tego trafi przez ręce marszałka do Chełma w ramach Funduszu Pracy, się okaże. PUP ma nadzieję, że z rezerwą i środkami z programów uda się zamknąć rok na takim poziomie jak poprzednio, bo tegoroczny projekt funduszu jest fatalny, jak na tak duże bezrobocie w regionie. (pc)