GARBARNIA KRAKÓW – ChKS CHEŁMIANKA 2:1 (0:0)
0:1 – Mroczek (51), 1:1 – Sowiński (82), 2:1 – Klec (88).
ChKS: Ciołek – Ofiara, Wiatrak, Stępień (90 Knap), Nowak, Pendel (80 Bednara), Piekarski, Marchuk (84 Groborz), Karbownik, Korbecki, Mroczek (80 Konojacki).
Po blamażu 1:6 z Wiślanami Jaśkowice przed własną widownią piłkarze Chełmianki pojechali do Krakowa zrehabilitować się i udowodnić, że klęska w meczu z beniaminkiem była co najwyżej wypadkiem przy pracy. W bramce zespołu trenera Grzegorza Bonina po blisko półtoramiesięcznej przerwie znów stanął Sebastian Ciołek, a sam szkoleniowiec wrócił do gry czterema obrońcami.
Mecz z Garbarnią miał dwa oblicza. W pierwszej połowie zdecydowanie lepszą drużyną byli gospodarze, którzy już do przerwy mogli prowadzić różnicą trzech, a nawet czterech goli. Krakowianie stworzyli sobie wiele bardzo dobrych okazji strzeleckich, ale żadnej nie potrafili wykorzystać. W kilku sytuacjach udanie interweniował Ciołek, raz gościom dopisało szczęście, kiedy to po uderzeniu Michala Kleca z rzutu wolnego z 18 metrów piłka odbiła się od słupka, a dwukrotnie piłkarze Garbarni, mając stuprocentowe szanse, fatalnie pudłowali.
Chełmianka bez wątpienia źle weszła w mecz, w zasadzie od początku miejscowi przejęli inicjatywę, a największe zagrożenie stwarzali Feliks Grzybowski, Karol Dziedzic i Klec. Ten pierwszy, choć jeszcze młodzieżowiec, szalał na prawym skrzydle, kilkakrotnie dość łatwo ogrywając Pawła Ofiarę. Dwaj pozostali rządzili w środku pola. Inna sprawa, że środkowi pomocnicy Chełmianki w pierwszej połowie meczu sprawiali wrażenie zagubionych. W większości sytuacji byli spóźnieni o jedno tempo, rzadko zbierali długie piłki, a „dziura” w środku pola powodowała, że gospodarze bardzo szybko przedostawali się w okolice pola karnego biało-zielonych i stwarzali zagrożenie.
Podopieczni Grzegorza Bonina sporadycznie atakowali bramkę przeciwnika. Na początku meczu oddali jeden strzał. Z dystansu uderzał Karol Pendel, ale zbyt lekko, by zaskoczyć mierzącego zaledwie 178 cm Piotra Zagórowskiego. Rzadko która drużyna dysponuje bramkarzem o takich warunkach fizycznych i wielka szkoda, że chełmianie częściej nie decydowali się na strzały spoza pola karnego, wiedząc, że między słupkami stoi golkiper średniego wzrostu.
Pierwsza połowa, mimo wszystko, mogła dla Chełmianki zakończyć się korzystny wynikiem. W 45 min. w końcu po szybkiej kontrze Jakub Karbownik idealnie dograł piłkę w pole karne do Krystiana Mroczka, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Zamiast jednak uderzyć futbolówkę prawą nogą w długi róg, napastnik gości zdecydował się na strzał lewą nogą i dla Garbarni skończyło się na strachu. W tej sytuacji mimo wszystko powinna paść bramka.
W drugiej połowie Chełmianka zagrała zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim od początku ruszyła na rywala i bardzo szybko mogła cieszyć się z prowadzenia. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową strzelał Dominik Stępień, ale piłka trafiła w słupek. To była 47 min. spotkania. Cztery minuty później znów z dobrej strony pokazał się Karbownik. Znalazł w polu karnym Mroczka, a tym razem popularny „Krycha” już wiedział jak skutecznie uderzyć. Posłał piłkę w długi róg, obok bramkarza i goście niespodziewanie prowadzili.
Po stracie gola Garbarnia, zgodnie z przewidywaniami, zaatakowała, ale długo nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych okazji. Owszem, oddała kilka strzałów, jednak wszystkie z łatwością bronił Ciołek. Chełmianka dość uważnie broniła dostępu do własnej bramki, choć zdarzały się też fragmenty, gdzie w jej grze było trochę chaosu, i czyhała na kolejne okazje do kontrataku. W 69 min. świetną sytuację zmarnował Bartłomiej Korbecki. Gospodarze mieli optyczną przewagę, szukali sytuacji, by wyrównać stan meczu i w 82 min. dopięli swego. Gola zdobyli po bardzo ładnej akcji. Piękną asystą popisał się 18-letni Dziedzic. Zagrał w uliczkę do Mateusza Sowińskiego, a ten nie zmarnował okazji sam na sam z Ciołkiem. W 85 min. znów przed wielką szansą stanął Korbecki. Uderzył w kierunku dalszego słupka, lecz minimalnie chybił. Gdy wydawało się już, że obie drużyny będą musiały zadowolić się remisem, fatalny w skutkach błąd we własnym polu karnym popełnił Adam Nowak. Źle wybił piłkę, którą przejął jeden z graczy z Krakowa, dograł do stojącego na dziesiątym metrze Kleca, a ten ze stoickim spokojem strzelił przy samym słupku i Ciołek nie miał szans na skuteczną interwencję. Chełmianka próbowała jeszcze odmienić losy pojedynku, ale nie była już w stanie zdobyć wyrównującego gola. Biało-zieloni przegrali zatem na własne życzenie, a szkoda, bo jeden punkt był w ich zasięgu. Zespół Chełmianki przede wszystkim musi ciężko pracować nad grą w defensywie, bo traci bardzo dużo goli. Więcej bramek od chełmskiej drużyny w tej rundzie dały sobie strzelić jedynie Sokół Sieniawa i KS Wiązownica. Średnia ponad dwa gole na mecz na pewno daje sztabowi szkoleniowemu wiele do myślenia. Co prawda 16 goli Chełmianka straciła tylko w czterech meczach, ale mimo wszystko taki bilans chluby temu zespołowi nie przynosi. W kolejnym meczu chełmianie zagrają u siebie z Sokołem Sieniawa. Niestety, z powodu czterech żółtych kartek nie wystąpi w nim Dominik Stępień, zatem trener Bonin będzie znów zmuszony poszukać innego rozwiązania w linii obronnej. Początek starcia nietypowo w piątek 20 października o godz. 14.30. (d)
Pozostałe wyniki 12 kolejki: Sokół Sieniawa – KS Wieczysta Kraków 1:1, Podhale Nowy Targ – Wisłoka Dębica 1:2, Siarka Tarnobrzeg – KSZO Ostrowiec 2:0, Star Starachowice – Podlasie Biała Podlaska 1:1, Świdniczanka Świdnik – Unia Tarnów 3:2, Wiślanie Jaśkowice – Avia Świdnik 1:1, Czarni Połaniec – Orlęta Radzyń Podlaski 3:1, Karpaty Krosno – KS Wiązownica 0:1.
Tabela
- Wieczysta Kraków 12 23 34-17
- Siarka Tarnobrzeg 12 23 21-8
- Avia Świdnik 12 22 28-15
- Czarni Połaniec 12 21 28-22
- Garbarnia Kraków 12 21 21-16
- Podlasie B. Pld. 12 20 16-8
- Star Starachowice 12 19 19-9
- KSZO Ostrowiec 12 19 19-13
- Chełmianka 12 19 20-25
- Świdniczanka 12 17 21-22
- Wiślanie Jaśkowice 12 16 25-19
- Unia Tarnów 12 15 18-22
- Wisłoka Dębica 12 13 13-21
- KS Wiązownica 12 13 15-28
- Sokół Sieniawa 12 11 13-31
- Podhale N. T. 12 9 12-19
- Orlęta Radzyń Pdl 12 8 9-22
- Karpaty Krosno 12 8 7-22

































