W tym roku wyrównań nie będzie

Gmina Gorzków nie musi w tym roku wypłacać nauczycielom tzw. wyrównań do wynagrodzeń. W ubiegłym roku budżet samorządu kosztowało to blisko 100 tys. zł.

Zasady wynagradzania wszystkich nauczycieli zatrudnionych w placówkach publicznych określa Karta Nauczyciela. Ustala ona m.in.: minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego, dodatki (np. za wysługę lat, wychowawstwo, motywacyjny), czy średnie wynagrodzenie dla poszczególnych stopni awansu zawodowego. Jeśli w danej jednostce samorządu (np. gminie) okaże się, że: średnie wynagrodzenie nauczyciela było w danym roku niższe niż ustawowa średnia, to samorząd musi wypłacić nauczycielom jednorazowy dodatek uzupełniający – czyli właśnie wyrównanie.

Wyliczeń, czy takie dodatki trzeba wypłacać, gminy dokonują na początku roku. Gmina Gorzków już to zrobiła i odetchnęła z ulgą. Okazało, że na wyrównania dla pedagogów tym razem nie trzeba będzie wydawać ani złotówki. W ubiegłym roku gmina musiał wyasygnować na to blisko 100 tys. zł.

– Z punktu widzenia budżetu gminy to dość korzystna wiadomość – mówi Piotr Cichosz, wójt gminy Gorzków. – To efekt dobrze ułożonych arkuszy organizacyjnych i planów lekcji, które przygotowano tak, żeby wypłacać nagrodzenie za faktycznie przepracowane godziny – dodaje.

Jak wynika ze sprawozdania z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli w gminie Gorzków w 2025 r., samorząd na pensje dla nauczycieli początkujących (6,11 etatów) wydał 542 tys. zł, a biorąc pod uwagę gwarantowane ustawowo średnie wynagrodzenie powinien wydać 489 tys. zł. Podobnie było w przypadku nauczycieli mianowanych (3,66 etatów) i dyplomowanych (14,71 etatów). W przypadku tych pierwszych na ich pensje z budżetu Gorzkowa wydano 378 tys. zł (więcej o 34 tys. zł niż zsumowane gwarantowane wynagrodzenie), a w przypadku drugich – 1 mln 798 tys. zł (więcej o 33 tys. zł niż zsumowane gwarantowane wynagrodzenie). (kg)