Walka o miejsce parkingowe, apel do ratusza i sąsiedzkie donosy

Trwa przebudowa parkingu przy ul. Połanieckiej w Chełmie i okolicznym mieszkańcom puszczają nerwy z powodu dotkliwszego braku miejsc parkingowych, o które – jak mówią – codziennie są walki. Niektórzy parkują wzdłuż ul. Połanieckiej, w miejscu, gdzie w godz. 7-17 obowiązuje zakaz postoju. Ale ryzyko mandatu jest duże, bo strażnikom miejskim przybyło ostatnio zgłoszeń, także tych „sąsiedzkich”, dotyczących tego typu wykroczeń. Mieszkańcy apelują do urzędników o zasłonięcie znaku zakazu postoju na czas trwania remontów, ale ratusz takich planów nie ma.

Chodzi o warte 2 766 718,83 zł zadanie obejmujące przebudowę parkingu przy ul. Połanieckiej przy parku XXX-lecia wraz z drogą dojazdową wzdłuż nr Połaniecka 2A, a także przebudowę ul. Połanieckiej na odcinku od ul. Wolności do SP 8 z drogą dojazdową do boisk SP nr 8. Jest to część dużego projektu o nazwie „Kompleksowa modernizacja infrastruktury komunalnej Miasta Chełm”. Projekt ten zakłada także kilkanaście innych zadań drogowych, a jego wartość to ponad 17 mln zł, z czego 14 mln zł to rządowa dotacja z „Polskiego Ładu”. Rozpoczęta 7 lipca br. przebudowa parkingu przy ul. Połanieckiej z jednej strony cieszy okolicznych mieszkańców, z drugiej wywołuje kontrowersje, bo jeszcze trudniej o miejsca parkingowe, których i tak tam na co dzień brakuje. Mieszkańcy mówią, że kilkadziesiąt samochodów parkujących zwykle na remontowanym właśnie parkingu musi się gdzieś podziać, więc codziennie trwa walka o „dobre i legalne miejsce”.

– Dwa tygodnie temu zaczął się remont parkingu przy Połanieckiej 2, 4 – czytamy w liście od naszej Czytelniczki. – Niestety, ale samochody, które tam stały nie dostały od miasta żadnej alternatywy parkowania, a wręcz jest robione cały czas pod górkę. Jest okres wakacyjny, nie ma wzmożonego ruchu samochodów pod szkołę nr 8. Rozumiem, że stoi tu znak zakazu od 7 do 17, ale na czas remontu miasto mogłoby pomóc mieszkańcom i chociaż pozasłaniać znaki. Albo nie wysyłać co chwilę patrolu policji i straży miejskiej. Ostatnio się zdarzyło, że stanęłam właśnie na zakazie. Dostałam mandat od straży miejskiej.

Nasza Czytelniczka zwraca uwagę, że zmuszona jest do ciągłych wizyt lekarskich, przemieszczania się, a starszych, schorowanych mieszkańców w podobnej sytuacji jest wokół wielu. Mieszkańcy apelują więc do urzędników o „zasłonięcie” na czas remontu znaku zakazu postoju wzdłuż ul. Połaniecka 2, 4, 6, 8, ale jest też druga strona medalu. Zwrócili na nią uwagę w internetowych komentarzach pod informacją prezydenta Chełma o przebudowie parkingu przy ul. Połanieckiej. Jeden z internautów, mieszkających w tym rejonie, podziękował sąsiadowi, „któremu się nudzi i który nagminnie dzwoni na straż, bo stoją samochody”.

Tomasz Piskorski, komendant Straży Miejskiej w Chełmie potwierdza, że w lipcu było aż 36 zgłoszeń do strażników odnośnie aut zaparkowanych w tym rejonie „na zakazie”.

– Od 15 do 22 lipca, to jest w ciągu tygodnia, takich zgłoszeń odnotowaliśmy tam 17, a to naprawdę bardzo dużo – mówi komendant Piskorski. – Codziennie odnotowujemy wezwania na ulicę Połaniecką w tej sprawie. Gdy otrzymujemy zgłoszenie to jesteśmy zobligowani interweniować.

Mieszkańcom ul. Połanieckiej puszczają nerwy, ale nie pozostaje im nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość przez najbliższe dwa miesiące. Bo ratusz znaków zakazów nie zasłoni.

– Jeżeli chodzi o możliwość zasłonięcia znaku, to w teorii jest taka opcja, natomiast wymagałoby to kompleksowej zmiany organizacji ruchu w całej okolicy, co wiązałoby się z nakładami finansowymi – mówi Damian Zieliński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Chełm. – Na ten moment nie ma takich planów.

Rzecznik Zieliński mówi, że przebudowa parkingu, o którym mowa potrwa do końca sierpnia br., a drogi dojazdowej do końca września br. (mo)