Wiernych wciąż ubywa

Z najnowszych badań wynika, że w Archidiecezji Lubelskiej spada liczba praktykujących katolików. Spadła też liczba udzielonych sakramentów chrztu, małżeństw i pierwszej komunii świętej.

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował najnowszy raport w sprawie poziomu religijności Polaków. Oparto je na badaniu polegającym na liczeniu wiernych przeprowadzonym podczas mszy świętej 20 października ub.r. W 2019 roku w niedzielnej eucharystii uczestniczyło 36,9 proc. katolików, a do komunii świętej przystąpiło 16,7 proc. Oznacza to, że wskaźniki: dominicantes – czyli katolików uczestniczących w niedzielnych mszach, a także communicantes – czyli osób przystępujących do komunii świętej – są niższe w stosunku do 2018 r. Przedstawiciele ISKK podsumowali, że „instytucjonalne ramy Kościoła katolickiego w Polsce nieco słabną”.

W Archidiecezji Lubelskiej, obejmującej także parafie z Chełma i powiatu chełmskiego, wskaźniki za rok 2019 są na poziomie: 37,0 proc. i 19,5 proc. Też są one niższe niż przed rokiem, co oznacza, że liczba praktykujących w archidiecezji lubelskiej spadła. To samo dotyczy udzielanych sakramentów tj. małżeństw (w 2018 r. – 4463, w 2019 r – 4141), I komunii świętej (2018 r. – 13 138, 2019 r. – 6508), chrztu (w 2018 r. – 11 383, 2019 r. – 10 912). W ciągu roku wzrosła liczba bierzmowań (2018 r. – 9886, w 2019 r. – 14 064), co też zależne jest od liczby dzieci w poszczególnych rocznikach.

– W badaniach dominicantes i comunicantes od lat najlepiej wypadają diecezje z Małopolski, Podkarpacia i Podlasia – mówi ks. Adam Jaszcz, rzecznik prasowy i wicekanclerz Archidiecezji Lubelskiej. – Lubelszczyzna plasuje się w połowie tej listy. Sens tych badań z naszego punktu widzenia polega na diagnozowaniu tendencji oraz jej dynamiki. Przez ostatnie dekady mieliśmy do czynienia z tzw. „pełzającą sekularyzacją”. Liczba praktykujących spadała, ale nie było to nagłe i szybkie załamanie, jak miało to miejsce w krajach Europy zachodniej.

Sekularyzacja jest procesem, na który składa się wiele elementów. Nie bez znaczenia jest słabość instytucji i tworzona wokół niej atmosfera. Przed nami wyzwania ewangelizacyjne, ale także poprawienie sprawności komunikowania się ze światem, w tym także z mediami. W Kościele dzieje się dużo dobra, natomiast komunikowanie tych faktów, docieranie z dobrą informacją do odbiorców, w wielu przypadkach po prostu nie działa. Ludzie obserwujący Kościół z dalszej perspektywy otrzymują często obraz już przez kogoś zinterpretowany. Ważne, aby ludzie poczuli, że nie tylko mogą do Kościoła przynależeć, albo z niego wystąpić. Mogą go też zmieniać zgodnie z Ewangelią, jak czyni to dzisiaj wielu zaangażowanych katolików świeckich. (mo)