Wieści o biogazowni zasiały niepokój

W gminie Gorzków pojawiła się firma zainteresowana wybudowaniem w Chorupniku biogazowni. – Na tym etapie nie ma się czego obawiać – zapewnia wójt Piotr Cichosz, dodając jednocześnie, że na razie niewiele wiadomo choćby o zarysach inwestycji.

Kilka dni temu skontaktował się z nami zaniepokojony mieszkaniec Chorupnika w gminie Gorzków. – Krąży plotka, że ktoś chce w naszej miejscowości wybudować biogazownię. Ludzi ta informacja mocno zaniepokoiła, boją się smrodu i hałasu – opowiada mężczyzna. Piotr Cichosz, wójt gminy Gorzków, przyznaje, że pojawił się temat biagazowni o czym wspomniał na sierpniowej sesji rady gminy, ale mieszkańcy nie powinni mieć powodu do niepokoju.

– Niedawno pojawił się u mnie przedstawiciel firmy zainteresowanej nabyciem działek w Chorupniku, sąsiadujących z zamkniętym wysypiskiem śmieci. Są tam gleby niskiej klasy, a teren jest znacznie oddalony od zamieszkania. Mowa była o powstaniu biogazowni, która zajmuje się produkcją biometanu, czyli gazu oczyszczonego, skroplonego, który byłby wykorzystywany jako paliwo ekologiczne – mówi nam wójt Cichosz. – Na razie to nic konkretnego i trudno coś więcej powiedzieć o planach tej firmy, ale zdecydowałem wspomnieć o tym na sesji, bo w sprawach inwestycji tego typu chcę, by mieszkańcy mieli od początku pełną wiedzę i o wszystkim byli informowani.

Cichosz dodaje, że działki, którymi firma wyraziła zainteresowanie są prywatne i w planie zagospodarowania przestrzennego mają inne przeznaczenie.

– By taka inwestycja powstała w tamtym miejscu potrzebne są zmiany w planie zagospodarowania i decyzja środowiskowa. Jest to proces długotrwały i wątpliwy do przeprowadzenie, a jeśli nawet zostanie formalnie zainicjowany jakimś wnioskiem do gminy, to na każdym etapie uczestniczyć w nim będą mieszkańcy, organizacje i rada gminy. Na tym etapie nie ma się czego obawiać – zapewnia wójt Cichosz i obiecuje, że lokalna społeczność o wszystkim będzie informowana. (kg)