Włamywacze nie idą siedzieć

Przyznali się i wyśpiewali śledczym wszystko, o czym tamci nawet nie mieli pojęcia. Prokuratura potraktowała to jako nadzwyczajne złagodzenie kary, a sąd wydał wyroki w zawieszeniu. Gang włamywaczy uniknął więzienia.

Grasowali na terenie dwóch województw. Wybierali mieszkania w blokach, najpierw obserwowali je, a następnie – po wejściu na klatkę – przykładali ucho do drzwi wejściowych i nasłuchiwali, czy domownicy są w środku. Po upewnieniu się, że mieszkanie jest puste, za pomocą śrubokrętu forsowali zamki i wchodzili. Kradli pieniądze, biżuterię, sprzęt RTV i AGD oraz wszystko to, co wydawało im się wartościowe. Zdarzało się, że źle ocenili miejsce skoku, a w mieszkaniu nie znaleźli nic zyskownego – wtedy zostawiali splądrowany lokal i uciekali. Do głowy im nie przyszło, że ich uszy mogą zostawiać ślady i być niezbitym dowodem w sprawie.
Pobrane z drzwi okradzionego mieszkania w Biłgoraju odciski zbadali biegli z zakresu daktyloskopii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie i na tej podstawie wytypowali sprawców włamań. W ustaleniach pomogły też ślady na wkładkach do zamków.
Gang pochodzących z Lublina włamywaczy rozbiła Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Podejrzani trafili do aresztu tymczasowego, a gdy trochę posiedzieli, zmiękli i zaczęli „śpiewać”. Przyznali się do tego, o czym śledczy nie mieli pojęcia – że to oni grasowali na terenie Chełma w latach 2014-2015 (policyjne dochodzenia zostały już dawno umorzone z powodu niewykrycia sprawców). W sumie przyznali się do 24 włamań.
– Potraktowaliśmy to jako nadzwyczajne złagodzenie kary – mówi Bartosz Wójcik, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
7 lutego sąd wydał wyroki zgodne z wnioskiem prokuratora o dobrowolne poddanie się karze, skazując trzech oskarżonych na 3 lata więzienia w zawieszeniu na 6 lat. Mają też do zapłaty wysokie grzywny (po kilka tys. zł), a sędzia zobowiązał ich do naprawienia wyrządzonej przez siebie szkody (około 100 tys. zł do spłaty). Jak zapewnia prok. Wójcik, tak wysokie kwoty do spłaty oraz fakt, że w areszcie spędzili 8 miesięcy, to wystarczająca kara – gdyby połakomili się na kolejne włamania, szybko wrócą do cel. (pc)