Nie żyje mężczyzna, który wycinał drzewa na prywatnej działce. Jego zwłoki leżące pod wielkim drzewem znalazł syn. Najprawdopodobniej 66-letni mieszkaniec gminy Jastków zginął od uderzenia konarem w głowę. Wszystkie okoliczności jego śmierci badają włodawscy śledczy.
Do zdarzenia doszło kilka minut po godzinie 11. – Oficer dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, że podczas wycinki drzew w miejscowości Babsk (gm. Urszulin) wypadkowi uległ 66-letni mieszkaniec gminy Jastków. Niestety, pomimo podjętej akcji reanimacyjnej mężczyzna zmarł na miejscu – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. Śledczy ustalili, że zmarły na prywatnej działce przebywał wraz z synem, który samego zdarzenia nie widział, bo spacerował po okolicy. Przyczyną śmierci mężczyzny była najprawdopodobniej gałąź, która spadając uderzyła go w głowę. Dokładną przyczynę śmierci oraz to, czy w chwili śmierci mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu wyjaśnić ma sekcja zwłok zarządzona przez prokuratora. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa we Włodawie. (bm)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)




![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-80x60.jpg)







