W sobotę (30 czerwca) wieczorem włodawscy policjanci zostali powiadomieni o zaginięciu 78-letniej mieszkanki gminy Włodawa.
– Kobieta wyszła rano z domu zostawiając kartkę, że udaje się na jagody – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Gdy zaczynało się ściemniać, a kobieta nie wróciła, zaniepokojona jej nieobecnością rodzina zawiadomiła policję. Z uwagi na wiek i stan zdrowia zaginionej, niską temperaturę oraz liczne bagna w rejonie zaginięcia ogłoszono alarm dla całej jednostki. Do poszukiwań, oprócz włodawskich policjantów, włączyli się członkowie rodziny i sąsiedzi, a także funkcjonariusze Straży Granicznej z Włodawy i Dołhobród oraz strażacy z Włodawy.
W wyniku prowadzonych działań poszukiwawczych około godziny 23 zaginiona została odnaleziona w lesie około 6 kilometrów od domu. Kobieta cała i zdrowa siedziała w lesie razem z nazbieranymi jagodami. Załoga pogotowia zabrała zaginioną na obserwację do szpitala – wyjaśnia Szymańska. (bm)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












