Zielone światło znika za szybko

Kierowcy uważają, że sygnalizacja świetlna u zbiegu ulic Dożynkowej i Do Dysa jest źle zaprogramowana

Sygnalizacja świetlna u zbiegu ulic Dożynkowej i Do Dysa jest źle zaprogramowana. Kierowcy stoją w korkach – zauważyli dwaj radni klubu Krzysztofa Żuka. Ratusz zapowiada zmiany.


– Zostanie sporządzony projekt organizacji ruchu uwzględniający wydłużenie czasu wyświetlania zielonego sygnału dla jadących na wprost z ul. Do Dysa w kierunku ulicy Dożynkowej – poinformował Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju, odpowiadając na interpelację Stanisława Kierońskiego i Marcina Nowaka, wiceprzewodniczących lubelskiej rady miasta z klubu Krzysztofa Żuka.

Radni ocenili, że sygnalizacja u zbiegu Dożynkowej i Do Dysa, nie spełnia oczekiwań pieszych i kierowców, powoduje zatory i „ogólny dyskomfort”. – Fundamentalnym problemem jest zbyt krótki czas działania zielonego światła podczas jednej zmiany dla samochodów jadących prosto, w stronę Rudnika. Zasadnym rozwiązaniem byłoby wydłużenie tej zmiany do kilkudziesięciu sekund, co w sposób istotny zmniejszy czas oczekiwania na przejazd – uważają Nowak i Kieroński.

Zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju wyjaśnił, że przed sporządzeniem projektu zostaną przeprowadzone pomiary ruchu i obliczenia przepustowości. Z kolei po sporządzeniu zostanie on przekazany do zaopiniowania Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie i Zarządowi Dróg i Mostów.

Później projekt ma zostać „niezwłocznie zatwierdzony i przekazany do wdrożenia na skrzyżowaniu”. Kierowcy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. – Maksymalny czas oczekiwania na wydanie opinii przez Komendę Miejską Policji oraz Zarząd Dróg i Mostów to okres do czterech tygodni w każdym przypadku – szacuje A. Szymczyk.

Zastępca prezydenta poinformował też, że skrzyżowanie Dożynkowej i Do Dysa ma zostać w przyszłości włączone do systemu zarządzania ruchem.

Grzegorz Rekiel