Żaden złodziej nie może spać spokojnie, nawet gdy od popełnionego przestępstwa minął już jakiś czas. Najlepszym tego dowodem jest sprawa z Włodawy, w której śledczy namierzyli sprawcę tzw. krótkotrwałego użycia pojazdu mechanicznego.
Każdy z nas oglądał przynajmniej jeden serial kryminalny o pracy policyjnych patologów czy innych biegłych-specjalistów, dzięki których badaniom, nieraz po wielu latach, ujmowani są bandyci. Coraz częściej telewizyjna fikcja znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Tak się stało we Włodawie.
Po badaniach i opinii biegłych, którzy porównali materiał genetyczny osoby, która swego czasu ukradła i pojeździła sobie cudzym samochodem, po czym go rozbiła i porzuciła po rozbiciu, śledczy wytypowali potencjalnego sprawcę tego przestępstwa. Traf chciał, że sprawca był wcześniej notowany i śledczy dysponowali jego materiałem DNA. (bm)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)





![Mam Talent u Czarniecczyków rozstrzygnięty [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/mam-talent-czarniecczycy-2026-10-80x60.jpg)






