Zrobił wstyd całej Włodawie. Na koncercie Zenka Martyniuka poleciały jaja

Zenon Martyniuk mimo incydentu wystąpił na scenie we Włodawie. Koncert przyciągnął tłumy

Doskonałą i tłumną zabawę podczas trwających Dni Włodawy zakłócił incydent. Przed wczorajszym, wieczornym koncertem gwiazdy imprezy Zenona Martyniuka z publiczności w stronę sceny poleciały jaja.  Delikwenta, który w ten głupkowaty sposób chciał pewnie zabłysnąć szybko ujęto, a artysta mimo wszystko dał koncert, choć wyznał, że będzie to najsmutniejszy koncert w jego karierze.

Zenon Martyniuk wraz z zespołem był największą gwiazdą tegorocznych Dni Włodawy. Jego koncert odbył się w sobotę (1 lipca) wieczorem i jak sam przyznał gwiazdor muzyki disco polo, był to najsmutniejszy koncert w jego ponad trzydziestoletniej karierze. Wszystko za sprawą dowcipnisia, który na początku występu obrzucił scenę jajami. Mężczyzna został bardzo szybko ujęty przez ochronę. Martyniuk wykazał się klasą i zaprosił go na scenę. Ten jednak z propozycji nie skorzystał, wyrwał się ochronie i uciekł. – W mojej długiej karierze zagrałem kilkanaście tysięcy koncertów i nigdy nie doświadczyłem czegoś podobnego – mówił publiczności Martyniuk. – Teraz najchętniej zszedłbym ze sceny, ale  będziemy grać. To jednak będzie najsmutniejszy koncert na świecie – przyznał gwiazdor.

Informacja o zajściu we Włodawie pojawiła się na niemal wszystkich ogólnopolskich portalach internetowych wraz z filmikiem z incydentu https://muzyka.interia.pl/wiadomosci/news-zenek-martyniuk-obrzucony-jajkami-na-koncercie-pierwszy-raz-,nId,6877948

Więcej, również o całych Dniach Włodawy przeczytacie w poniedziałkowym, papierowym wydaniu „Nowego Tygodnia”. (bm)