Życzliwa, ale złodziejka

Wprasza się do środka, podając za pracownicę opieki społecznej. Sprzątając mieszkanie, „czyści” je z pieniędzy i alkoholu. Seniorzy, zamykajcie drzwi przed szachrajką!

Oszuści nie mają skrupułów, o czym tym razem przekonała się starsza chełmianka. W piątek (13 stycznia) nieznajoma zapukała do drzwi 68-letniej mieszkanki os. Dyrekcja Dolna. Na oko 30- 40-letnia kobieta z uśmiechem na ustach oznajmiła, że jest pracownicą opieki społecznej i została wysłana do pomocy. Jak się później okazało, była to fałszywa życzliwość…
Przez kilka godzin kobieta faktycznie pomagała w domu. Właścicielka podawała jej środki czystości, a ta myła i sprzątała. Gdy skończyła, życzyła miłego dnia i opuściła mieszkanie. 68-letnia gospodyni niczego nie podejrzewała. Braki odkryła dopiero następnego dnia. Zniknęła butelka alkoholu i portfel z całą zawartością (straty oszacowała na 730 zł).
Zawstydzona kobieta zgłosiła się do komendy. Policjanci szukają oszustki i jednocześnie apelują do wszystkich osób (w szczególności starszych), aby pochopnie nie wpuszczać obcych do domu.
– Pamiętajmy, że nigdy nie wiemy, jakie intencje ma nieznana osoba, która puka do naszych drzwi. Zastanówmy się, zanim wpuścimy ją do środka – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Warto też zadzwonić do danej instytucji (za której pracownika podaje się nieznajomy) i sprawdzić czy faktycznie wysyła do nas swojego przedstawiciela. (pc)