Burmistrz nie poskąpił

13 tys. zł brutto – tyle od kwietnia wynosi pensja Huberta Ratkiewicza, prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej we Włodawie. Wiceprezes Edward Łągwa zarobi o 4,5 tys. zł mniej. Podwyżka wynika z podpisanej przez prezydenta ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym z 16 grudnia 2016 r., ale nie da się ukryć, że mogłaby być zdecydowanie niższa.

Ustawa zmienia m.in. zasady wyboru członków organów spółek komunalnych, ale i zasady wynagradzania członków zarządu spółek komunalnych. W myśl nowych przepisów zmieniło się podejście do zasad kształtowania wynagrodzeń w spółkach handlowych z udziałem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego i ich związków, a także państwowych i komunalnych osób prawnych.
Nowe prawo wprowadziło widełki dla wynagrodzenia podstawowego członków zarządu, które będzie zależało od wielkości spółki. W przypadku mikroprzedsiębiorstwa (zatrudniającego do 10 osób) ma to być 1-3-krotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a spółki małej (zatrudniającej od 11 do 50 osób), średniej (51-250 osób), dużej (251-1250 osób), „dużej plus” (co najmniej 1251 osób, obrót roczny netto wyższy niż 250 mln euro) odpowiednio: 2-4-krotność; 3-5-krotność; 4-8-krotność, 7-15-krotność. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lutym 2017 r. wyniosło 4304,95 zł. Wynagrodzenie prezesa spółki ustala organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego, czyli w tym wypadku burmistrz.
Włodawski MPGK mieści się w grupie średnich przedsiębiorstw, zatem widełki prezesa dotyczą kwot rzędu 8600 – 17200 zł. Jak widać prezes Hubert Ratkiewicz dostał od burmistrza gażę w wysokości 3-krotnej przeciętnej, zaś wiceprezes, Edward Łągwa tylko 2-krotność. Dlaczego jednak prezes MPGK zarabia teraz ponad 3 tys. zł więcej od burmistrza, tego pojąć nie mogą nawet najprzychylniejsi MPGK włodawianie. – To tak, jakby wojewoda dostawał mniej niż kierownik jego delegatury – mówi nam jeden z włodawskich urzędników. – A można było to rozwiązać inaczej, zwłaszcza, że widełki od 2 do 4-krotności zawierają w sobie też np. 2,2-krotność. (gd)

Komentarze