Dyrekcja pod wodą

Wystarczą dwie godziny deszczu, a ulice na osiedlu przeobrażają się w olbrzymią kałużę, paraliżując ruch pieszych i samochodów. Podtopienia, wlewająca się do budynków woda i zalana cała ulica Jedność. I tak od lat…

 

W sobotę (14.05), po niecałych dwóch godzinach intensywnych opadów, zalane zostały ulice, drogi i posesje w całym powiecie. Nie inaczej było w Chełmie. Najtrudniejsza sytuacja panowała na osiedlu Dyrekcja Dolna, a w szczególności na ul. Jedność. Interweniujący strażacy mieli po kolana wody.
– Około godziny 15 dostaliśmy zgłoszenie do dwóch samochodów, które utknęły na ulicy. Konieczne było ich wyciąganie z wody – informuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, oficer prasowy chełmskich strażaków. – O tej samej porze dostaliśmy też wezwanie do drugiego zdarzenia na osiedlu. Woda zaczęła wlewać się do świetlicy Klubu Seniora przy alei Józefa Piłsudskiego. Konieczne było wypompowanie jej na trawnik przed blokiem – dodaje rzecznik straży.
W drugim przypadku dzięki szybkiej akcji strażaków udało się zminimalizować straty. Do środka wlało się niedużo deszczówki. Inaczej jest z ul. Jedność. Mieszkańcy są wściekli na władze miasta. Jak mówią, tu zawsze tak jest przy większym deszczu. Mało kto odważy się wtedy przejechać ulicą, bo bez terenówki ani rusz. Z roku na rok wygląda to gorzej. Na dowód tego ktoś nagrał filmik, na którym dobitnie widać, jak wyglądała sytuacja w sobotę. Nagranie momentalnie obiegło cały internet.
– Na ulicy nie ma kanalizacji burzowej. Potrzeby są duże, ale taka inwestycja wiąże się z dużymi nakładami finansowymi – komentuje Józef Kendzierawski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta Chełm.
W ubiegłym roku miasto zrobiło chodnik po jednej stronie ulicy, a teraz bierze się za drugą stronę. I nic poza tym, bo budżet nie jest z gumy – naciągnąć się go nie da. Ulica wymaga generalnego remontu i opracowania rzetelnego planu odpływów, a urzędnicy każą czekać. Jak długo jeszcze? (pc)

Komentarze