Miarka się przebrała?

W gminie Hanna zawiązuje się społeczna inicjatywa, której celem jest referendum za odwołaniem Rady Gminy. Mieszkańcy mają już dość tego, że jedynym celem opozycji wójt Kowalik jest przywrócenie podstawówki i gimnazjum w Hannie pod auspicjami gminy, choć na niedawnych zebraniach wiejskich większość uczestników tej inicjatywie była przeciwna.

Od kilku dni w gminie Hanna nie mówi się o niczym innym, jak o referendum za odwołaniem Rady Gminy. Jak udało nam się dowiedzieć, zawiązał się już komitet obywatelski, który zamierza zbierać podpisy i zgłosić sprawę do komisarza wyborczego. Nazwiska członków komitetu trzymane są jeszcze w tajemnicy, ale mieszkańcy o referendum już słyszeli. – O tej inicjatywie dowiedziałem się przy okazji roznoszenia nakazów podatkowych, ale szczegółów jeszcze nie znam – przyznaje Józef Waszczuk, sołtys Zaświatycz.
– Uważamy, iż referendum to konieczność – mówi anonimowo jeden z inicjatorów odwołania obecnego samorządu. – Obecna Rada Gminy tylko się ośmiesza. Radni nie interesują się realnymi problemami mieszkańców oraz gminy. Na sesjach o niczym innym się nie mówi, jak tylko o szkołach w Hannie. Temat ten wraca jak bumerang, jakby to była najpilniejsza sprawa do rozwiązania. Mamy już tego dość.

Tym bardziej, że lokalna społeczność wyraźnie opowiedziała się za tym, aby nic w oświacie nie zmieniać. Tymczasem na ostatniej sesji ponownie dyskutowano o szkołach w Hannie i konieczności ich przejęcia przez gminę. Radni nie słuchają wyborców i dbają wyłącznie o swój prywatny interes. Nie chcemy czekać do wyborów, ponieważ aż strach pomyśleć, co oni jeszcze wymyślą. Jesteśmy zdeterminowani, aby już teraz rozliczyć radę za dwa lata ignorancji oraz lekceważenia prawdziwych spraw mieszkańców. Z tego miejsca namawiam wszystkich do składania podpisów pod wnioskiem referendalnym oraz do udziału w referendum. Pokażmy, że nie można działać wbrew swoim wyborcom, ponieważ dzięki nam są radnymi i powinni dbać o interes wszystkich, a nie wyłącznie swój – apeluje społecznik.
Aby referendum w sprawie odwołania rady gminy było ważne, jego inicjatorzy muszą najpierw zebrać podpisy minimum 10 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy. (bm)

Komentarze