Niech spoczywa w pokoju… gdzie indziej

Mieszkańcy Świdnika i powiatu świdnickiego coraz częściej decydują się na przenoszenie szczątków zmarłych bliskich. W latach 2014-2016 sanepid wydał prawie 60 pozwoleń na ekshumacje. „Sezon” na nie, z początkiem maja, właśnie się zakończył.


Sposób i procedury związane z wydobyciem ciał szczegółowo określa prawo. Postanowienie o ekshumacji może wydać prokurator, jeśli ma wątpliwości co do przyczyny zgonu zmarłego. Wówczas zgoda rodziny ani sanepidu nie jest konieczna. Jednak najczęściej ekshumacje przeprowadzane są na wniosek bliskich zmarłego, którzy np. z powodu zmiany miejsca zamieszkania chcą przenieść także groby najbliższych.
Pozwolenia na nie wydaje sanepid, a o zamierzonej ekshumacji zawiadamia się także zarząd cmentarza. „Sezon” na nie właśnie się zakończył, bo zgodnie z przepisami ekshumacji nie można dokonać o wybranej porze roku. Dokonuje się ich w okresie od połowy października do połowy kwietnia (choć inspektor sanitarny w wyjątkowych przypadkach może zezwolić na dokonanie ekshumacji w innym czasie). Chodzi oczywiście o względy epidemiologiczne. Grobu nie powinno się otwierać, gdy jest upalnie, lub gdy jest duży mróz, bo wtedy trudniej wykopać ziemię. Przepisy mówią też, że ekshumacji powinno dokonywać się we wczesnych godzinach porannych.
Przenoszenie szczątków zmarłych w powiecie świdnickim i Świdniku staje się coraz bardziej powszechne. W ciągu ostatnich kilku lat (2014-2016) do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Świdniku wpłynęło 58 wniosków o jej przeprowadzenie. W tym roku było ich już 6. Zdecydowana większość z nich została rozpatrzona pozytywnie, choć zdarzały się i odmowne, choć wynikało to przeważnie z niedociągnięć formalnych, np. braku wszystkich wymaganych podpisów czy oświadczeń rodziny. (w)

Komentarze