15 lat z przytupem

Ludowy zespół z Politechniki Lubelskiej będzie świętował jubileusz 15-lecia. Z tej okazji zaprasza wszystkich mieszkańców Lublina na darmowy koncert, który odbędzie się 23 listopada o godzinie 16.00 w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Akademickiej 15.


Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Lubelskiej tworzą studenci i absolwenci uczelni oraz innych lubelskich szkół wyższych i uniwersytetów. Najpierw, w 1991 r., Aldona Flis-Ejfler założyła Akademicki Zespół Tańca Ludowego „Krajka”. Pod tą nazwą działał do 2003 r. Jego najnowsza historia zaczyna się w 2004 roku, kiedy zespół został reaktywowany. Zmieniona została też jego nazwa na obecną czyli „Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Lubelskiej”. Po śmierci pani Aldony nowym choreografem została pani Hanna Aleksandrowicz. Przygrywająca zespołowi kapelą kieruje Mikołaj Naum.

Piętnaście lat działalności artystycznej to ponad: 300 koncertów, udział w 17 festiwalach folklorystycznych poza granicami kraju i ponad 700 audycji i pokazów edukacyjnych. Zespół współpracuje z Fundacją Wspierania Twórczości Artystycznej „EDU-ARTTE”, DDK „Bronowice” i DK LSM. W 2017 zespół został uhonorowany Medalem 700-lecia Lublina.

Jednymi z ważniejszych osiągnięć tancerzy są: III miejsce w XV Ogólnopolskim Konkursie Tańców Polskich „O Pierścień Księżnej Izabeli” w Puławach w 2016 roku i nagroda GRAND PRIX na Wojewódzkim Konkursie Artystycznym „7 TALENT” w 2012 roku. Pary z zespołu wielokrotnie odnosiły również sukcesy na ogólnopolskich turniejach tańców polskich. Zespól koncertował za granicą, m.in. był w Czarnogórze, na Węgrzech, w Hiszpanii i Macedonii.

– Jesteśmy jednym z mniejszych uczelnianych zespołów ludowych, bo stały skład grupy to około 50 osób – mówi Karolina Dryka, członkini zespołu. – Mimo to, jest to zespól złożony z pasjonatów, panuje w nim prawdziwie rodzinna atmosfera. Wiele osób przychodzi do nas tańczyć, chociaż nie są studentami Politechniki, ale już pracują. Ja sama jestem taką osobą – dodaje ze śmiechem. Repertuar zespołu tworzą zarówno tańce narodowe: polonezy, krakowiaki, kujawiaki, oberki, mazury, jak i tańce oraz przyśpiewki z regionów: lubelskiego, rzeszowskiego, opoczyńskiego, kurpiowskiego, podlaskiego, piosenki starej Warszawy, polskie kolędy i pastorałki oraz pieśni patriotyczne.

Czy łatwo być tancerzem ludowym?

– Gdy wybierałam się do tego zespołu kilka lat temu, to moi znajomi się krzywili. „Ludowszczyzna”, przecież to takie obciachowe, Karolina, idź lepiej na sambę – mówili. I były takie lata, w których nabór do zespołu był niewielki – przyznaje pani Karolina. Na szczęście taniec ludowy powoli staje się modnym hobby wśród młodych ludzi. – Tańczyli też u nas cudzoziemcy, zachwyceni polska kulturą, m.in. Wietnamka i Ukraińcy – dodaje.

Zespół wykonuje pieśni i tańce w szytych na zamówienie regionalnych strojach nie tylko lubelskich, ale i z innych regionów Polski. – Najcięższy jest kobiecy strój łowicki, bo waży około 15 kilogramów. Panowie, jak wiadomo mają nieco łatwiej – tłumaczy Karolina Dryka. – Spódnice wykonane są z wełny, więc można się w nich nieźle spocić. Żeby mieć kondycję, ćwiczymy minimum trzy razy w tygodniu po trzy godziny. Trzeba być sprawnym fizycznie – precyzuje.

Stroje ludowe są nie tylko barwne, ale i wieloczęściowe. Nasz lubelski strój ludowy także składa się z kilku warstw. – Kobiety najpierw ubierają sztywną halkę tworzącą słupek, która podczas obrotów zakrywa to, co powinno być zakryte. Na nią nakładana jest spódnica wełniana ozdobiona tasiemkami, wykończona tzw. szczotką. Charakterystyczne jest to, że w lubelskim stroju barwne pasy ją zdobiące biegną poziomo – mówi pani Karolina.

Na spódnicę kobiety zakładały zapaskę wykończoną koronką. Górna część stroju składa się z bardzo charakterystycznej, bo ozdobionej czerwonym haftem krzyżykowym koszuli. Na nią wkłada się atłasowy gorsecik ozdobiony wstążkami. Na głowie znajduje się wianek z kwiatów, także ozdobiony wstążkami, a na szyi sznur czerwonych korali. Mężczyźni, co charakterystyczne dla naszego regionu, noszą słomiane kapelusze.

– Najczęściej niszczą nam się buty. W wysokich sznurowanych bucikach zmieniamy obcasiki, bo nierzadko zdarza nam się tańczyć na miejskim bruku – przyznaje pani Karolina. Tak jest np. podczas ogólnopolskiej akcji „Wytnij Hołubca” w której bierze udział zespól z lubelskiej politechniki. Do wspólnego tańca członkowie zespołu zapraszają wtedy mieszkańców Lublina.

Utalentowanych młodych tancerzy będzie można podziwiać już w sobotę 23 listopada, kiedy zaprezentują nie tylko tańce regionalne i narodowe, ale i repertuar patriotyczny. Wstęp jest wolny. Zapraszamy serdecznie! Działalność Zespołu wspiera Politechnika Lubelska i Miasto Lublin.

Emilia Kalwińska