24-latek utonął w Holandii

Ciała dwóch Polaków wyłowiono przed tygodniem z kanału w Holandii. Niestety jeden z nich to 24-latek ze Świerż pod Dorohuskiem. Chłopak był prawdopodobnie jednym z pasażerów auta, które wpadło do wody. Świerże są wstrząśnięte tragedią.


Okropne wieści dotarły przed tygodniem do Polski z Holandii. W wypadku samochodowym zginął 24 latek ze Świerż. Mężczyzna pracował w Holandii od pewnego czasu. Na razie nie są znane dokładne przyczyny i okoliczności tragedii, ale holenderska policja wyklucza, aby do zdarzenia doszło w wyniku przestępstwa. Media z Holandii podają, że do tragedii doszło na początku minionego tygodnia. Z kanału mieście Giethoorn wyłowiono najpierw puste auto. Dopiero po kilku dniach natrafiono na ciała dwójki Polaków. Prawdopodobnie mężczyznom udało się wydostać z samochodu, który wpadł do wody, ale zabrakło sił, by wypłynąć na powierzchnię. (reb, fof. De Telegraaf)