„35” wraca do Świdnika

Dobra wiadomość dla korzystających z miejskiej komunikacji. Do świdnickiego rozkładu jazdy jeszcze w tym miesiącu ma wrócić linia 35.


Wiosną tego roku zawieszono kursy z Lublina do Świdnika linią nr 35. Miało to oczywiście związek z sytuacją epidemiologiczną. Dzieci uczyły się w domach, a kto mógł pracował zdalnie, pasażerów było jak na lekarstwo, więc miasto zwróciło się do Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie o czasowe wstrzymanie tej linii.

W tym miesiącu połączenia „35” mają zostać wznowione. Świdnicki ratusz zwrócił się do ZTM z pytaniem o możliwość wznowienia tych kursów i wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym miesiącu linia 35 znów będzie obsługiwać Świdnik.

– Szkoły wróciły do normalnej pracy, a starsi też potrzebują się przemieszczać.Poza tym mamy jesień i pogoda będzie gorsza, więc uznaliśmy, że najwyższy czas, aby te kursy znów zostały uruchomione – tłumaczą przedstawiciele ratusza.

Wstępnie liczba kursów ma być taka sama jak przed epidemią; nieco zmodyfikowana ma być co za to trasa.

– Ma to związek z tym, że wójt Głuska chciałby, aby linia jeździła przez Kalinówkę. Dla części świdniczan może być to zmiana na lepsze. Mieszkańcy górnej części al. Lotników Polskich będą mieli bliżej na przystanek. Pieniądze mamy zarezerwowane. Niebawem spotkamy się z ZTM i ustalimy, jak dokładnie ta trasa będzie przebiegać – mówi Marcin Dmowski, wiceburmistrz Świdnika.

Utrzymanie linii nr 35 do końca tego roku będzie kosztować świdnicki magistrat ok. 200 tys. zł. Łącznie do połączeń między Świdnikiem a Lublinem nasze miasto dołoży ok. 1 mln zł. (w)