5. kolejka IV liga

Sparta coraz lepsza

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – START KRASNYSTAW 2:1 (1:0)

1:0 – Pokrywka (27), 2:0 – Głowacki (58), 2:1 – Chariasz (90+3).

SPARTA: J. Kamiński – Paździor, Huk, Wołos, Starok, Borówka (90+3 M. Kamiński), Kasperek (70 Hawerczuk), Kuśmierz (59 Jasiński), Karwowski (53 Kić), Pokrywka, Głowacki (62 Martyn).

START: Janiak – Ciechan, Lenard, Saj (65 Jaroszek), Wojciechowski, Dworucha, Chariasz, A. Kowalski, Wójtowicz (86 Frącek), Matycz (60 K. Kowalski), Sołdecki (75 Kondraciuk).

Po ostatnim gwizdku sędziego trener Sparty, Bartosz Bodys był zadowolony nie tylko z trzech punktów, jakie zdobyła jego drużyna, ale także z gry zespołu. – Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była niemal wzorowa. W drugiej, po zdobyciu gola na 2:0, trochę niepotrzebnie daliśmy się zepchnąć do obrony, ale kontrolowaliśmy grę i nie daliśmy sobie wydrzeć zwycięstwa – mówił szkoleniowiec gospodarzy.

W zupełnie innych nastrojach był trener Startu, Marek Kwiecień. – Zagraliśmy dosłownie piach! Po dobrych meczach z Opolaninem i Powiślakiem sądziłem, że w Rejowcu stać nas na zdobycie punktów, jednak popełniliśmy za wiele prostych błędów. Dziś bardzo szkoda spotkania z Opolaninem, gdzie stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji i żadnej nie wykorzystaliśmy. Te trzy punkty bardzo by nam się przydały – podkreślał trener Startu,

Pierwsza część meczu należała do Sparty. – Od początku narzuciliśmy rywalowi swój styl gry. Byliśmy lepsi pod każdym względem, stwarzaliśmy sytuacje bramkowe. Start w zasadzie ani razu nie zagroził naszej bramce. To była naprawdę bardzo dobra połówka w naszym wykonaniu – trener Bodys po meczu nie krył zadowolenia z postawy swoich zawodników.

W 27 min. bardzo ładną akcją popisał się Damian Kuśmierz. Na swojej połowie wywalczył piłkę i zdecydował się na rajd lewą flanką. Minął dwóch rywali i dokładnie dograł do Patryka Pokrywki, który zakończył akcję celnym strzałem i Sparta prowadziła 1:0. – Do przerwy mogliśmy zdobyć jeszcze co najmniej jednego gola. Marcin Borówka trafił w poprzeczkę, a groźnie uderzali dwukrotnie Andrzej Głowacki i raz jeszcze Borówka – opowiada B. Bodys.

W pierwszych minutach drugiej części gry goście stanęli przed szansą zdobycia wyrównującej bramki. Stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Adrian Kowalski. – Kopnął piłkę w „kosmos” – relacjonuje M. Kwiecień. – Szkoda, bo z tego powinna paść bramka.

Sparta drugie 45-minut rozpoczęła skoncentrowana. – Obawialiśmy, że Start ruszy do ataku, że będzie chciał odrobić straty. Nie daliśmy się jednak zaskoczyć, za to w 58 min. podwyższyliśmy prowadzenie. Sprytem wykazał się Michał Kasperek. Z rzutu wolnego bardzo szybko zagrał na wolne pole do Głowackiego, a ten nie zmarnował okazji sam na sam z bramkarzem gości – mówi Bartosz Bodys.

Trener Kwiecień po meczu miał sporo pretensji do swojej drużyny za utratę drugiego gola. – Zachowaliśmy się jak dzieci. Zamiast stanąć przy piłce i utrudnić rozpoczęcie gry, patrzyliśmy się na siebie. Na otarcie łez w samej końcówce ładnego gola strzelił Daniel Chariasz, ale nie mamy ani jednego punktu. Przed nami mecz z Lutnią Piszczac i musimy wszystko zrobić, by się do niego dobrze przygotować, i zwyciężyć – powiedział Marek Kwiecień.

Sparta po zdobyciu drugiego gola cofnęła się na swoją połowę, choć kontrolowała grę. – Za dużo było szarpanej gry z naszej strony. Chyba za bardzo chcieliśmy strzelić trzecią bramkę i zamknąć mecz, dlatego też w samej końcówce straciliśmy gola. Niemniej jednak cieszy zwycięstwo. Po trzech przegranych wygraliśmy drugi raz z rzędu. Stwarzamy sytuacje strzeleckie i potrafimy je wykorzystywać. I to jest pozytyw. Przed nami bardzo ciężki mecz z Powiślakiem w Końskowoli, do którego musimy się właściwie przygotować – dodaje trener Bodys.

Spotkanie Start – Lutnia odbędzie się w sobotę 29 sierpnia o 11.00 na stadionie w Krasnymstawie, zaś mecz Powiślak – Sparta również w sobotę o 12.00. (r)

Kłos wstaje z kolan

HUCZWA TYSZOWCE – KŁOS GMINA CHEŁM 0:1 (0:0)

0:1 – Kowalski (89 karny).

KŁOS: Łopąg – Leśniak (72 Jabłoński), Kowalski, Rutkowski, Siatka, Flis, K. Rak, Fornal, Wójcicki (90 J. Rak), Filipczuk (46 Kamola), Chmiel.

– Odrobiliśmy to, co straciliśmy w Różańcu – powiedział po meczu w Tyszowcach trener Kłosa, Robert Tarnowski. W spotkaniu z Gromem jego zespół był lepszy, a mimo to przegrał.

W niedzielnej konfrontacji gospodarze mieli lekką przewagę, stworzyli dwie – trzy dobre okazje, które wybronił Michał Łopąg i jak mówi szkoleniowiec gości, sprawiedliwym wynikiem byłby remis. – Było mało grania w piłkę, a więcej walki po obu stronach. Staraliśmy się nie popełnić błędu, byliśmy mocno skoncentrowani i w samej końcówce uśmiechnęło się do nas szczęście – relacjonuje R. Tarnowski. – Wykonywaliśmy rzut wolny na 30 metrze od bramki przeciwnika. Wszyscy spodziewali się, że Damian Flis oddał strzał. Tymczasem zagrał do boku do Michała Siatki, ten dynamicznie wbiegł z piłką w pole karne, obrońca spóźnił się z interwencją, sfaulował naszego zawodnika i sędzia pokazał na jedenasty metr. Karnego pewnie wykonał Kacper Kowalski, zapewniając nam trzy punkty. Cieszymy się, bo wygrywamy drugi mecz. Nikt nie będzie pamiętał o tym, że dziś na to zwycięstwo może nie zasłużyliśmy. Liczy się to, że mamy komplet punktów – dodaje szkoleniowiec Kłosa.

W kolejnym meczu zespół z gminy Chełm zagra u siebie z Kryształem Werbkowice. Początek w sobotę 29 sierpnia o 14.00 w Rożdżałowie.(r)

Przegrali po błędach

KRYSZTAŁ WERBKOWICE – UNIA BIAŁOPOLE 2:1 (1:0)

1:0 – Rybka (36), 2:0 – Otręba (56), 2:1 – Mazur (77).

UNIA: Kozłowski – Ślusarz (46 M. Cor), Bureć, Kociuba, Poterucha, Greguła (65 Michał Antoniak), Zdybel, Leśnicki (60 Mateusz Antoniak), Mazur, Lewkowicz (74 Paśnik), Sarzyński (55 K. Cor).

Unia pozostawiła po sobie w Werbkowicach dobre wrażenie. – Szkoda meczu, bo gdyby nie proste błędy, wywieźlibyśmy stąd punkty – mówił po ostatnim gwizdku sędziego zmartwiony trener Tomasz Hawryluk. – Rozegraliśmy dziś dobre spotkanie. Do przerwy Kryształ prowadził i na drugą połowę wyszliśmy z postanowieniem zdobycia wyrównującego gola. Dążyliśmy do remisu i zamiast bramki na 1:1, straciliśmy ją na 0:2. Nieporozumienie dwóch naszych stoperów i bramkarza wykorzystał przeciwnik, podwyższając wynik – twierdzi szkoleniowiec Unii.

Goście mimo niekorzystnego wyniku, starali się strzelić kontaktowego gola. Sztuki tej dokonał Paweł Mazur. – Do ostatniej sekundy walczyliśmy o remis i z tego na pewno mogę być zadowolony. Niestety, nie udało się dziś strzelić gola i zdobyć choćby punktu, ale uważam, że remis był w naszym zasięgu – dodaje Tomasz Hawryluk.

W kolejnym meczu Unia zagra na wyjeździe z Gryfem Gmina Zamość. Początek w sobotę 29 sierpnia o 13.00. (r)

Wygrali rzutem na taśmę

GROM RÓŻANIEC – VICTORIA ŻMUDŹ 0:1 (0:0)

0:1 – Lecki (90).

VICTORIA: Zapał – Przychodzień, Ścibior, Kazubski, Skowronek, Bartnik, Sobiech (83 Kuczyński), Bielecki (46 Pikul), J. Sawa (80 Szaran), K. Sawa (75 Lecki), Kashay (86 Brzozowski).

Victoria była zespołem zdecydowanie lepszym. Od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowała grę i stwarzała sobie sytuacje do zdobycia bramki. – To był dziwny mecz w naszym wykonaniu, bo już dawno nie pamiętam, kiedy ostatni raz każdy z zawodników stanął przed szansą zdobycia gola. Wypracowaliśmy sobie mnóstwo okazji, ale byliśmy bardzo nieskuteczni. Do samego końca walczyliśmy o zwycięskiego gola i udało się go strzelić w 90 minucie – mówił po spotkaniu Piotr Moliński, trener Victorii. – Najważniejsze, że wygraliśmy, bo gdyby to spotkanie zakończyło się remisem, to moglibyśmy powiedzieć, że stracilibyśmy dwa punkty.

Victoria w sobotę 29 bm. o 16.00 zagra u siebie z Ładą Biłgoraj, najsłabszym zespołem w grupie południowej. (r)

Każdy liczył na zwycięstwo…

WŁODAWIANKA – GÓRNIK II ŁĘCZNA 1:1 (0:1)

0:1 – Zdunek (37), 1:1 – Kawalec (51).

WŁODAWIANKA: Polak – Gontarz, Naumiuk, Błaszczuk, Skrzypek (84 Czarnota), Musz (68 Kamiński), Nielipiuk, Waszczyński (68 Pacek, 76 Magdysh), Ilczuk, Welman, Kawalec.

Włodawianka tylko zremisowała z rezerwami Górnika, choć kibice spodziewali się czwartego z rzędu zwycięstwa. – Myślę, że młoda drużyna Górnika bardzo dobrze zaprezentowała się we Włodawie, natomiast mój zespół wyszedł na to spotkanie zbyt rozluźniony i widać było, że nasza gra dziś nie jest najlepsza. Do tego jeszcze w pierwszej połowie popełniliśmy prosty błąd. Po dośrodkowaniu, goście strzałem z 6 metrów zdobyli prowadzenie. Ruszyliśmy do przodu, goniąc wynik. Mieliśmy sytuacje, ale nasze strzały były niecelne. Na bramkę uderzali Musz, Waszczyński, Kawalec – opowiada trener Włodawianki, Mirosław Kosowski.

Po zmianie stron Kawalec w końcu wyrównał i wydawało się, że kolejne gole dla gospodarzy są kwestią czasu. – Mieliśmy bardzo dobre okazje, najlepszą zmarnował Patryk Błaszczuk, który z metra nie umieścił piłki w siatce. Ostatnie 15 minut graliśmy z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce dla gracza gości. W samej końcówce piłkę meczową miał Kacper Kamiński, ale jej nie wykorzystał. Brakowało nam dziś płynności w grze, zanotowaliśmy za dużo niedokładnych podań. Spodziewałem się ciężkiego meczu, ale mimo wszystko sądziłem, że go wygramy. Musimy wyciągnąć wnioski – dodał M. Kosowski.

Włodawianka w szóstej kolejce zagra w Łukowie z Orlętami. Początek spotkania w sobotę 29 sierpnia o 17.00.(r)

IV LIGA

GRUPA I – PÓŁNOC

Wyniki 5. kolejki: SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – START KRASNYSTAW 2:1, WŁODAWIANKA – GÓRNIK II ŁĘCZNA 1:1, Powiślak Końskowola – Opolanin Opole Lubelskie 8:1, Bizon Jeleniec – Lublinianka 2:3, POM Iskra Piotrowice – Huragan Międzyrzec Podlaski 0:2, Lutnia Piszczac – Orlęta Łuków 2:2.

Tabela
1. Powiślak 4 12 19-6
2. Huragan 5 12 11-3
3. WŁODAWIANKA 5 10 10-5
4. Opolanin 5 10 9-9
5. Lublinianka 5 9 9-7
6. Lutnia 5 7 7-8
7. Bizon 5 6 6-8
8. SPARTA 5 6 3-10
9. Orlęta 5 4 6-12
10. Górnik II 4 4 4-4
11. START 5 4 5-9
12. POM Iskra 5 0 3-11

GRUPA II – POŁUDNIE

Wyniki 5. kolejki:

GROM RÓŻANIEC – VICTORIA ŻMUDŹ 0:1, HUCZWA TYSZOWCE – KŁOS GMINA CHEŁM 0:1, KRYSZTAŁ WERBKOWICE – UNIA BIAŁOPOLE 2:1, Świdniczanka Świdnik Mały – Granit Bychawa 2:0, Łada Biłgoraj – Unia Hrubieszów 0:2, Tomasovia Tomaszów Lubelski – Gryf Gmina Zamość 6:0.

Tabela

1. Tomasovia 5 15 20-1
2. Świdniczanka 5 12 13-6
3. VICTORIA 5 10 8-4
4. Huczwa 5 9 11-4
5. Grom 5 9 9-3
6. Kryształ 5 7 9-8
7. Granit 5 6 5-8
8. KŁOS 5 6 6-11
9. Unia H. 5 6 4-9
10. Gryf 5 5 3-9
11. UNIA B. 5 3 7-13
12. Łada 5 0 0-19