Z głową nad wodą

Plaża nad Jeziorem Białym w Okunince

Nie tylko Jezioro Białe w Okunince, które jest jednym z najpopularniejszych miejsc letniego wypoczynku na wschodzie Polski, przyciąga tysiące turystów. W każdy upalny dzień życiem tętnią plaże na wszystkich zbiornikach wodnych i zalewach w regionie. Miłośnicy kąpieli, sportów wodnych i rodzinnych pikników korzystają z uroków wody. Ale żeby wakacyjny relaks nie doprowadził do tragedii, trzeba pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Choć trudno w to uwierzyć, jesteśmy już na półmetku wakacji. To dobry moment, aby przypomnieć sobie najważniejsze zasady bezpiecznego wypoczynku – szczególnie nad wodą, gdzie wciąż dochodzi do groźnych wypadków. O rozwagę apeluje Narodowy Fundusz Zdrowia, który przypomina, że pływanie – choć zdrowe i polecane w każdym wieku – wymaga rozwagi i odpowiedzialności.
Niestety, co roku dochodzi do dziesiątek utonięć i wypadków wodnych, także w naszym województwie, które przyciąga letników nad malownicze jeziora Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Popularne są także liczne zalewy i zbiorniki, które powstały w gminach.

Najczęstsze błędy

Zbyt często kąpiemy się w miejscach niestrzeżonych, nieoznakowanych, gdzie nie znamy ukształtowania dna ani siły prądu. Pływanie po alkoholu, skoki „na główkę” do nieznanej wody, zabawy polegające na wpychaniu innych do wody – to niestety wciąż smutna codzienność nad popularnymi jeziorami.

– Alkohol zaburza orientację, osłabia refleks, obniża temperaturę ciała i zmniejsza czujność. Nawet niewielka dawka może skończyć się tragicznie – ostrzega Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego Oddziału NFZ.

Bezpiecznie, czyli tam, gdzie wolno

Najlepiej korzystać z kąpielisk strzeżonych. Na każdym z nich znajdziemy proste oznaczenia:

biała flaga – kąpiel dozwolona, czerwona flaga – zakaz kąpieli (np. z powodu złych warunków lub zanieczyszczenia). Pływanie w pobliżu budowli wodnych, pomostów, żeglugowych tras czy skoki z mostów – to zachowania skrajnie nieodpowiedzialne. Nad bezpieczeństwem kapiących przeważnie czuwają ratownicy, ale nawet ich obecność nie zwalnia z ostrożności.

Kamizelka to nie wstyd

Jeśli planujemy wypłynąć na rowerze wodnym, łódce czy żaglówce – pamiętajmy o kamizelkach ratunkowych. Powinni je mieć zarówno dorośli, jak i dzieci. Dobrze dobrana kamizelka może uratować życie. Podobnie jak bojka asekuracyjna – przydatna zwłaszcza podczas pływania na otwartym akwenie.

Dzieci warto wcześniej zapoznać z zasadą działania kamizelki. W sytuacji kryzysowej będą czuły się pewniej i mniej spanikują.

Widzisz tonącego – działaj z głową

Ratowanie osoby tonącej jest trudne i ryzykowne. Tonący, nawet drobny, może być niebezpieczny – w panice potrafi wciągnąć pod wodę doświadczonego ratownika. Najpierw trzeba wezwać pomoc – ratownika wodnego lub dzwoniąc pod numer 601 100 100 (WOPR). Można podać tonącemu koło ratunkowe, kij, ręcznik lub inną pomocną rzecz z brzegu.

Jeśli uda się wyciągnąć poszkodowanego z wody, trzeba sprawdzić, czy oddycha. Jeśli nie, należy przejść do resuscytacji. Instrukcję udzielania pierwszej pomocy znajdziemy m.in. w aplikacji Moje IKP. Dzwońmy też pod numer 112.

NFZ zachęca do zapoznania się z wakacyjnym Poradnikiem Pacjenta, który zawiera praktyczne informacje dotyczące bezpieczeństwa nad wodą, ale też korzystania z opieki medycznej w czasie urlopu. Wszystkie materiały dostępne są na stronie: www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/poradnik-pacjenta. (reb)