Gminni (pół)milionerzy

Najnowsze oświadczenia majątkowe niektórych chełmskich samorządowców mocno zaskoczą mieszkańców. Kwoty, które znajdują się w rubryce „dochody”, mogą przyprawić o zawrót głowy. Ale bynajmniej nie dlatego, że wójtowie dostali podwyżki. Tylko z powodu odpraw, jubileuszówek i emerytur, które łącznie z pensją dają gigantyczne wręcz kwoty.

Ponad pół miliona złotych dochodu na stanowisku wójta gminy? To zgodne z przepisami i możliwe nawet w niezbyt bogatym samorządzie – takim jak gmina Hanna w powiecie włodawskim – pisaliśmy przed tygodniem. Tamtejsza wójt Grażyna Kowalik zarobiła w 2024 roku aż 540 tys. zł. Jakim cudem i czy to w ogóle możliwe? – dziwili się nasi Czytelnicy. I okazało się, że jak najbardziej. Bo na ubiegłoroczny dochód wójt złożyło się kilka czynników – oprócz wysokiej pensji, wójt dostała 85 tys. zł ulgi dla pracujących seniorów i ponad 76 tys. zł emerytury, a także bardzo wysoką nagrodę jubileuszową, która za 45 lat pracy wynosi aż 400 proc. miesięcznego wynagrodzenia. A wójtowie zarabiają w granicach 20 tys. zł brutto.

Podobnie wysokie dochody osiągnęli w minionym roku także włodarze kilku chełmskich gmin. Z oświadczenia majątkowego burmistrza Siedliszcza Hieronima Zonika (rocznik 1954) wynika, że jego dochód za 2024 rok wyniósł ok. 550 tys. zł. Burmistrz rozpisał wszystkie składowe swoich dochodów. Dochód z urzędu to 427 tys. zł. A składał się oprócz pensji z ponad 105 tys. zł odprawy emerytalnej i ponad 77 tys. zł nagrody jubileuszowej. Dodatkowo wójt otrzymał 122 tys. zł emerytury (wszystkie kwoty brutto).

– To wszystko wynika z mojego bardzo długiego stażu pracy, który wynosi już 48 lat. Kwoty są faktycznie duże i nawet mówiłem, żeby wstrzymać się z wypłatą odprawy albo przełożyć to w czasie, ale przepisy na to nie pozwalają. Dla mnie pieniądze nie są celem w życiu i nie złościłem się, kiedy wójtom obniżano wynagrodzenie (w 2018 roku rząd PiS obniżył uposażenie m.in. parlamentarzystom i samorządowcom – przyp. red). A teraz też, pomimo stażu, radni nie uchwalili mi najwyższej możliwej pensji – mówi burmistrz Zonik. Dodaje, że odprawa emerytalna przysługuje pracownikowi urzędu tylko raz. I po zakończeniu obecnej kadencji już jej nie dostanie.

Podobnie wysokie dochody osiągnął w minionym roku wójt gminy Chełm Wiesław Kociuba (rocznik 1958) – ponad 380 tys. zł w urzędzie gminy (wraz z odprawą emerytalną i nagrodą jubileuszową) oraz niecałe 70 tys. zł emerytury.

Aktualnego oświadczenia majątkowego nie opublikowała jeszcze gmina Rejowiec. A tamtejszy burmistrz Tadeusz Górski także jest emerytem i w chwili obecnej najstarszym urzędującym chełmskim samorządowcem (rocznik 1952). Z oświadczenie składanego na początku kadencji, tj. w maju 2024 roku, wynika, że od 1 stycznia do 22 maja burmistrz zarobił w urzędzie ok. 80 tys. zł i otrzymał niecałe 40 tys. zł emerytury. Po publikacji aktualnego oświadczenia okaże się czy także otrzymał nagrodę jubileuszową, bo odprawę emerytalna dostał na początku poprzedniej kadencji tj. w 2018 roku (wyniosła wówczas 61 tys. zł).

Dostępne jest już aktualne oświadczenie starosty chełmskiego. Piotr Deniszczuk wykazał 334 tys. zł dochodu za 2024 rok. Nie rozpisał, co składa się na tę kwotę, ale można przypuszczać, że również otrzymał nagrodę jubileuszową, albo odprawę po zakończonej poprzedniej kadencji, bo z samej pensji tyle by się nie uzbierało. Deniszczuk nie jest też emerytem. Chociaż niewiele mu do tego brakowało. Nabył prawa emerytalne 14 maja 2024 roku, czyli kilka dni po wybraniu na kolejną kadencję. Przez to nie mógł wystąpić o naliczenie emerytury. I nie pobiera tego świadczenia. (reb)