Oszuści podszywają się pod lekarzy. Dwie seniorki straciły prawie 300 000 zł

Policja przestrzega przed kolejną metodą stosowaną przez oszustów, którzy dzwonią do seniorów podając się za lekarzy. W miniony weekend na Lubelszczyźnie doszło do dwóch takich wyłudzeń w sumie na kwotę blisko 300 000 zł. Zmanipulowane seniorki, by ratować rzekomo zagrożone życie swoich bliskich przekazały bezpośrednio oszustom całe swoje oszczędności.

– Schemat działania przestępców wykorzystujących metodę „na lekarza” jest zawsze bardzo podobny. Oszuści wymyślają legendę i dzwonią do starszych osób. Podają się za dyrektorów szpitali czy lekarzy, bądź za członków rodziny i w rozmowie telefonicznej opowiadają o ciężko chorej osobie najbliższej – synu, córce lub siostrze. Przestępcy żądają dużych sum, często też wypytują o posiadane pieniądze czy kosztowności, które mają sfinansować przeprowadzenie pilnej operacji albo zakup drogich lekarstw -mówi podkomisarz Kamil Karbowniczek z KWP w Lublinie. – Tą metodą wczoraj zostały oszukane dwie seniorki z Lubelszczyzny i straciły łącznie blisko 300 tysięcy złotych. Starsze kobiety najpierw odebrały telefon i rozmawiały z osobą podającą się za lekarza. Podczas rozmowy zostały zmanipulowane i uwierzyły w legendę o ciężko chorej córce i siostrze, na których leczenie potrzebne są pieniądze. W efekcie seniorki przygotowały wszystkie swoje oszczędności i przekazały oszustom, którzy przyszli bezpośrednio do ich mieszkań.

Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, którzy dzwoniąc oczekują od nas przekazania pieniędzy bądź innych wartościowych rzeczy. – W takim przypadku, jak najszybciej skontaktujmy się z osobą, do której mają one trafić. W ten sposób upewnimy się, czy rzeczywiście osoba ta zwracała się do nas z prośbą i uchroni nas przed oszustwem – przypominają mundurowi. Rd, źródło KWP w Lublinie