Adios, Barcelona

Pierwsi pasażerowie odlecieli do Barcelony 12 czerwca

Niespełna po miesiącu od uruchomienia, od 3 lipca zawieszone zostają loty ze Świdnika do Barcelony. Przewoźnik – Small Planet Airlines – i władze lotniska tłumaczą, że to wynik braku wystarczającego zainteresowania ze strony pasażerów.


Decyzja o zawieszeniu lotów do stolicy Katalonii zapadła zaledwie kilka tygodni po tym, odkąd zostały one uruchomione. Połączenie było oferowane w formule center-mix, co oznacza, że tym samym samolotem podróżowali zarówno pasażerowie kupujący bilety indywidualnie, jak i klienci biur podróży. Mimo takiego rozwiązania wyniki sprzedaży biletów były niezadowalające.
– Wspólnie z naszymi partnerami ze Small Planet Airlines na bieżąco monitorujemy sytuację na rynku i wyniki operacyjne. Podjęliśmy decyzje o zawieszeniu rejsu do Barcelony, który w przeciwieństwie do innych tras realizowanych przez Small Planet nie cieszył się wystarczającym zainteresowaniem pasażerów. Podkreślam, że pozostałe rejsy Small Planet, do Burgas i Heraklionu, sprzedają się bardzo dobrze i będą wykonywane do końca sezonu letniego zgodnie z planem. Co więcej, wyniki sprzedażowe na trasach do Grecji i Bułgarii są na tyle optymistyczne, że już teraz rozważamy wprowadzenie drugiego rejsu w tygodniu w kolejnym sezonie letnim do Burgas i prawdopodobnie kolejnego nowego kierunku – jednej z wysp greckich –  mówi Ireneusz Dylczyk, dyrektor handlowy Portu Lotniczego Lublin.
Pasażerowie odwołanych rejsów do Barcelony mogą liczyć na pełny zwrot pieniędzy za zakupione bilety lub zmianę rezerwacji i propozycje alternatywnych sposobów dotarcia do Barcelony. Pozostałe rejsy Small Planet z Lublina, do Burgas i Heraklionu, odbywają się bez żadnych zakłóceń.
– Efektem tych zmian będzie także nowa, lepsza godzina odlotu do Burgas – od 10 lipca samoloty do bułgarskiego kurortu wylecą z Lublina o godzinie 9:20, by o godzinie 12:15 czasu lokalnego wylądować w Burgas. Dla pasażerów podróżujących indywidualnie lub za pośrednictwem biur podróży na wakacje do Bułgarii oznacza to więcej czasu do wypoczynku nad Morzem Czarnym – dodaje Piotr Jankowski, rzecznik PLL. (w)