Agros idzie, jak burza

START PAWŁÓW – AGROS SUCHAWA 0:4 (0:4)


0:1 – Więcaszek (6), 0:2 – Więcaszek (17), 0:3 – Wysokiński (21), 0:4 – Boczuliński (33).

START: Dąbrowski – Mazurek, K. Kiedrzynek, Rasiński (60 Karauda), Żukowski (40 Kozioł), Jakóbczyk, Kędzierski (46 K. Kister), Kaczmarczyk (84 Ozon), Rutkowski, Maliński, Rossa (75 P. Żuk). Trener – Kamil Góra.

AGROS: M. Namczuk – Boczuliński (83 Józefczuk), Więcaszek, S. Staszewski, K. Staszewski, Zdolski (55 B. Staszewski), Chrycak, E. Mikulski, Bylina, Wysokiński, Węgliński (78 Lejko). Trener – Robert Wójcik.

Agros Suchawa nie zwalnia tempa. W niedzielę podopieczni Roberta Wójcika pewnie pokonali w Pawłowie tamtejszy Start. – Szybko strzelone trzy bramki ustawiły mecz – podkreśla Wójcik. Już w 6 min. Wojciech Więcaszek pięknym strzałem głową pokonał Dąbrowskiego. Minęło 10 min. i Więcaszek wykończył kolejną składną gości. Gdy w 21 min. Wysokiński strzałem z bliska po raz kolejny zmusił do kapitulacji bramkarza gospodarzy, wiadomo było, że trzy punkty pojadą do Suchawy. Mało tego w 33 min. Boczuliński wykończył kolejną składną akcję gości i zrobiło się 0:4.

– Mając tak wysokie prowadzenie pozwoliliśmy sobie w II połowie na spokojniejszą grę – mówi Wójcik. – Start próbował atakować, ale mądrze się broniliśmy i spokojnie dowieźliśmy wynik do ostatniego gwizdka – dodaje. – Agros był po prostu lepszą drużyną i wygrał zasłużenie – przyznaje Grzegorz Mazurek, prezes zespołu z Pawłowa. – Szybko stracone gole zupełnie podcięły nam skrzydła – przyznaje. (kg)