Agros zostaje w okręgówce

Mimo, że na boisku spisywali się słabo i zajęli przedostatnie miejsce w tabeli, zawodnicy Agrosu Suchawa ostatecznie pozostali w lidze okręgowej. Do klasy „A” spadła jedynie Sawena Sawin.


Agros Suchawa ma za sobą fatalny sezon w chełmskiej lidze okręgowej. Borykający się ze sporymi kłopotami kadrowymi (plaga kontuzji, wyjazdów do pracy), klub zajął dopiero trzynaste, czyli przedostatnie miejsce w lidze (niżej była tylko Sawena Sawin, która do wiosennej rundy rozgrywek w ogóle nie przystąpiła). Podopieczni Roberta Wójcika przegrali 17 z 26 spotkań, wygrali 5 razy, 4 mecze zremisowali. Dodatkowo „wsławili się” aferą, jaka wybuchła po meczu z Bratem Siennica Nadolna.

6 czerwca Agros wygrał to spotkanie sensacyjnie 5:3, ale po gwizdku okazało się, że po boisku biegał gracz, który powinien pauzować za kartki. I nie był to przypadek, czy pomyłka, ale działanie z premedytacją, bo w protokole meczowym wpisano nazwisko innego zawodnika, który na murawie wcale się nie pojawił. Ostatecznie Agros przegrał z Bratem walkowerem i został też ukarany finansowo. Na klub z Suchawy wylała się fala krytyki, bo takie sytuacje w dzisiejszej piłce nie powinny mieć miejsca.

Dziś okazuje się, że mimo słabych rezultatów klub z Suchawy do „A” klasy jednak nie spadnie. Stało się tak, ponieważ żadna z drużyn uprawnionych do awansu do IV ligi z bialskopodlaskiej klasy okręgowej nie była zainteresowana grą na wyższym szczeblu. Dzięki temu w IV lidze automatycznie utrzymał się Start Krasnystaw, a co za tym idzie, z chełmskiej ligi okręgowej spadła tylko jedna drużyna właśnie Sawena. (k)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here