Aktorzy wyszli na ulice

Wzruszali, bawili, zaskakiwali, przyprawiali o szybsze bicie serca. Teatralny weekend w Świdniku właśnie przeszedł do historii. Wcześniej jednak spektakle przyciągnęły wielu widzów, którzy chwalili sobie to cykliczne miejskie wydarzenie.
Spektakle podczas Spotkań Teatrów Ulicznych potrafią zaskoczyć. Oczarowują scenografią, choreografią, zaskakującymi zwrotami akcji i niezwykłym ujęciem spraw ważnych i wywołujących refleksję. Nie inaczej było w tym roku. W minioną sobotę i niedzielę świdniczanie mieli okazję obejrzeć cztery spektakle w ramach jedenastych już Spotkań Teatrów Ulicznych „Machina Teatralna” w Świdniku.
Wydarzenie zostało zaplanowane na dwa dni. Przed widzami zaprezentowały się grupy z różnych zakątków Polski. Niektóre nie pierwszy raz odwiedzały Świdnik. Uczestnicy spotkań mieli okazję oglądać inspirowane historią biblijną przedstawienie „Noe” w wykonaniu Walnego Teatru z Warszawy. Przy czym ci, którzy spodziewali się opowiedzianej wprost historii o budowniczym arki, mocno się zdziwili. O cel i sens istnienia pytali aktorzy z Teatru Akt również z Warszawy. Na pl. Konstytucji 3 maja pokazali mieszkańcom Świdnika spektakl ,,Poza czasem’’.
Z kolei w wykonaniu Teatru A3 z Policznej można było obejrzeć miejscami zabawną, a miejscami refleksyjną sztukę ,,Punch i Judy’’, czyli rzecz o wiecznie kłócących się małżonkach. Nie zawiedli się również ci, którzy w niedzielę postanowili wybrać się na spektakl dobrze już znanej w Świdniku Kliniki Lalek z Wolmierza. „Cyrk bez przemocy” zachwycał kunsztem i niezwykłym połączeniem styli. (kal)