Amory zgubiły złodzieja

Zamiast dreptać po więziennym spacerniaku, paradował z dziewczyną po wsi. Traf chciał, że 20-latka, za którym wystawiono list gończy, rozpoznał przejeżdżający akurat tamtędy z synkiem rowerzysta – na co dzień policjant.

Sytuacja miała miejsce w środę (22 sierpnia). Wykorzystując dzień wolny od służby i sprzyjającą pogodę, policjant z „patrolówki” z komisariatu w Żmudzi wybrał się na przejażdżkę rowerową ze swoim synkiem. W pewnej chwili, na wysokości przystanku autobusowego w Strachosławiu (gmina Kamień), przystanęli, by napić się wody dla ochłody. Wtedy mężczyzna dostrzegł spacerującego z dziewczyną młodego chłopaka. Od razu rozpoznał w nim poszukiwanego od maja 20-latka z gminy Wojsławice. Sprawca rozboju, za którym wystawiono list gończy, miał orzeczoną do odbycia karę 58 dni więzienia.

Policjant polecił synkowi, by nie ruszał się z miejsca, a sam rzucił się w pogoń za uciekającym 20-latekiem, w międzyczasie informując dyżurnego komendy o całej akcji. Zatrzymał uciekiniera, a wezwany na miejsce patrol przewiózł krnąbrnego 20-latka do komendy. Tam okazało się, że poszukiwany ma na koncie jeszcze inne przestępstwa.

Na początku sierpnia w Majdanie Ostrowskim (gmina Wojsławice) ktoś włamał się do pustego mieszkania. Właściciel posesji powiadomił policję o włamaniu i kradzieży m.in. 1500 zł w gotówce, elektronarzędzi, pościeli, alkoholu, a nawet produktów spożywczych. Część mienia mundurowym udało się szybko odzyskać, ale sprawca wciąż pozostawał nieznany. Teraz wyszło na jaw, że był to zatrzymany 20-latek. Zanim poszukiwany został doprowadzony do zakładu karnego, usłyszał jeszcze zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem. Teraz grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności. (pc)