Anakondy nie odleciały

Opóźnienia sięgają już kilku miesięcy. Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej chcą więc naliczyć kary dla PZL Świdnik za niewywiązywanie się z umów. Mogą one sięgnąć nawet 1 mln zł.
W Świdniku nadal stoi pięć śmigłowców należących do marynarki wojennej. Sokoły i anakondy miały w PZL przejść modernizację. Zgodnie z umową do sił zbrojnych miały powrócić do 30 kwietnia tego roku. Nadal jednak nie zostały odebrane. Jak podaje Centrum Operacyjne MON, maszyny nie zostały odebrane ze Świdnika, z powodu niewykonania wszystkich prac określonych w umowie. Co za tym idzie, świdnickie przedsiębiorstwo musi się liczyć z karami. Chodzi nawet o milion złotych.
Zresztą, to nie jedyne zlecenie dla sił zbrojnych, w przypadku, którego PZL nie wyrobiło się w terminie. W 2011 roku do Świdnika trafiły śmigłowce Głuszec, które również miały przejść modernizację. Maszyny miały wrócić do służby w połowie 2014 roku. Ostatecznie poszczególne egzemplarze były odbierane w listopadzie i grudniu 2015 roku. Ostatni z modernizowanych głuszców został przekazany armii dopiero w październiku tego roku.
Pracownicy PZL zaczynają się poważnie obawiać, czy kolejne opóźnienie w dostawach modernizowanych śmigłowców nie odbije się na przyszłych rządowych zamówieniach w Świdniku, tym bardziej, że PZL bierze udział w ogłoszonych przez MON nowym przetargu na śmigłowce. Zamówienie dotyczy zakupu maszyn w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, zgłoszonej przez siły zbrojne i opiewa na ok. miliard złotych. Do rozmów zostały zaproszone trzy firmy: PZL Mielec, PZL-Świdnik i Airbus Helicopters.

– MON z satysfakcją stwierdza, że przedstawione nowe oferty w pełni odpowiadają potrzebom SZ, a nawet w zakresie niektórych parametrów są znacznie ciekawsze od ofert składanych poprzednio. Dotyczy to m.in. uzbrojenia śmigłowców oraz zdolności do zwalczania okrętów podwodnych – informowała pod koniec października Katarzyna Jakubowska, p.o. rzecznika prasowego MON. – Znacznie szersza jest także oferta w zakresie offsetowej współpracy z polskimi zakładami przemysłu lotniczego, w tym przede wszystkim z zakładami WZL nr 1 w Łodzi.
Dostawy pilnie potrzebnych śmigłowców mają się rozpocząć już w 2017 roku.(kal)