Aniołkowo-koziołkowe zaułki

Małe, kilkucentymetrowe, wykonane z brązu rzeźby lubelskiego koziołka lub aniołów pojawią się na uliczkach i w zaułkach Starego Miasta w 2018 r. To nowy pomysł menagera Śródmieścia.


– Uważam że takich elementów, ubogacających przestrzeń Lublina jest w naszym mieście stanowczo zbyt mało – podkreśla Marek Poznański, menager śródmieścia. Jednym z pomysłów na uwypuklenie historycznych miejsc w Lublinie jest wyeksponowanie tzw. kamienia nieszczęścia, znajdującego się na rogu ulicy Jezuickiej i Teodora Gruella, na wprost wieży Trynitarskiej. Przy tym legendarnym kamieniu, który stanowił podstawę pod katowski topór, wkrótce pojawi się tablica z krótką historią i mały znak drogowy z namalowanym na tarczy katem. Kolejnym pomysłem, który wchodzi w fazę realizacji ,jest drewniana, opuszczana brona, która w przyszłym roku pojawi się na Bramie Krakowskiej. Jej projekt został zrealizowany z tegorocznych środków dzielnicy Stare Miasto. Również do rzeźb z brązu dołoży się dzielnica – Myślę że będzie to maksymalnie 5-7 rzeźb. Koszt jednej to około 3 tysiące złotych – mówi menager śródmieścia. Jak podkreśla, nie chciałby zarzucić historycznego centrum monumentami, chodzi raczej o przedstawienie symboli postaci ważnych dla Lublina, takich jak sympatyczny i lubiany przez przedszkolaki koziołek czy anioły podobne do fresków z kaplicy Trójcy Świętej.
– Widziałem, jak w innych miastach, np. Wrocławiu, zarówno dzieci, jak i dorośli chętnie fotografują się z małymi rzeźbami krasnoludków. Ten pomysł się sprawdził. U nas podobnych rozwiązań brakuje, a przecież Lublin jest ciekawym miastem coraz liczniej odwiedzanym przez turystów – dodaje. Jak zapowiada, rzeźby mają być solidnie umocowane, by zniechęcić ewentualnych złodziei. (EM.K.)