Arsenał w domu chełmianina

Uzbrojeni i zamaskowani funkcjonariusze, krzyki młodej Ukrainki, płacz kilkumiesięcznego dziecka i kilkanaście sztuk broni schowanych w kuchennych szafkach. W jednym z domów na terenie Chełma CBŚ ujawniło prawdziwy arsenał. Mąż kobiety został zatrzymany z bronią za granicą.


Pod koniec marca na Ukrainie zatrzymany został mężczyzna z bronią – chełmianin. Tamtejsze służby szybko poinformowały polskie organy ścigania, a sprawą w mig zainteresowali się funkcjonariusze CBŚ. Uzbrojeni po zęby przed Wielkanocą weszli do mieszkania mężczyzny. W domu była akurat żona chełmianina, młoda Ukrainka, wraz z ich kilkumiesięcznym dzieckiem, a także – jak się okazało – 15 sztuk broni. Zatrzymana do wyjaśnienia kobieta zapewniała, że nie ma pojęcia, skąd w kuchennych szafkach wziął się cały arsenał. Jak mówiła, meble w tej części kuchni należą do jej męża, ona z nich nie korzysta i nawet nie zaglądała do ich wnętrza.
Sprawa jest delikatna, a czynności wykonywane pod nadzorem śledczych z chełmskiej prokuratury. Niewykluczone, że chodzi o przemyt broni z Ukrainy do krajów zachodnich. (pc)