Australijczycy też się zmieszczą

LW Bogdanka dostała koncesję na wydobycie węgla ze złoża Ostrów. Tym samym przedłużyła swoją żywotność o kolejne 50 lat. Jedyna na Lubelszczyźnie kopalnia rozwija się doskonale bez spornego niegdyś złoża K-6-7, na którym budowę nowego zakładu planuje polsko-australijskie PDCo.

LW Bogdanka poinformowała przed tygodniem o przyznaniu przez ministra środowiska koncesji na wydobycie węgla ze złoża „Ostrów”. Pozyskanie koncesji to, jak podkreślają władze spółki, kluczowy krok w realizacji zapowiadanego przez firmę planu podwojenia zasobów operatywnych spółki. Dzięki koncesji jedyna jak na razie kopalnia w naszym województwie przedłużyła swoją żywotność o kolejne 50 lat.
– Eksploatacja złoża Ostrów planowana jest dwuetapowo. W pierwszej fazie będzie prowadzona w oparciu o obecną infrastrukturę podziemną kopalni. Uruchomienie pierwszej ściany jest planowane ok. 2020 roku. W drugiej kolejności, w latach 2025-30, przewidywane jest udostępnienie pionowe złoża i budowa niezbędnych obiektów i infrastruktury technicznej – informuje biuro prasowe spółki.
Jednocześnie spółka informuje, że nadal rozważa złoża K-6 i K-7 oraz Orzechów jako potencjalne dalsze obszary eksploatacji. Ale północny kierunek rozwoju, który obrała, raczej daje do zrozumienia, że firma pogodziła się z tym, że do obszaru K-6-7 pierwszeństwo ma jednak polsko-australijskie PDCo, które już rozpoznało teren i zmierza do wystąpienia o koncesję na wydobycie węgla i budowę nowej kopalni w Kuliku pod Siedliszczem.
Pomimo planowanych nowych górniczych inwestycji w województwie (swój projekt w gminie Hańsk prowadzi także spółka Balamara Resource) Bogdanka ma niezachwianą pozycję a dzięki kapitałowemu wsparciu i współpracy z Grupą Enea pewny zbyt na wydobywany węgiel. Mieszkańcy regionu i lokalne samorządy liczą jednak od dawna na budowę nowych kopalni. Dzieki nim w regionie powstanie wiele tysięcy nowych i dobrze płatnych miejsc pracy. A do budżetów gmin popłyną pieniądze z podatków. (bf)